Grzegorz Schetyna oficjalnie nowym szefem PO. Zamierza odbudować zaufanie do swojej partii

schetyna.jpg

**Pochodzący z Dolnego Śląska Grzegorz Schetyna wygrał wybory na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, zdobywając 91% głosów. Nic dziwnego, gdyż był jedynym kandydatem. Wcześniej z walki o fotel przewodniczącego wycofał się między innymi Borys Budka i Tomasz Siemoniak.**

Grzegorz Schetyna podziękował swoim kontrkandydatom, którzy zrezygnowali z walki o szefostwo w PO. Dzięki temu największa partia opozycyjna zyskała więcej czasu na działania. Brak innych kandydatów przyczynił się jednak do nie najlepszej frekwencji. W głosowaniu udział wzięło bowiem 52% uprawnionych działaczy Platformy Obywatelskiej (około 8,5 tys. na 17 tys. członków). Wielu komentatorów uznało taki wynik za porażkę, porównując go do wyborów na przewodniczącego SLD. Tam głos oddało ok. 14,5 tys. spośród 23,5 tys. uprawnionych.

Nowy przewodniczący zapowiedział, że będzie walczył o odbudowanie zaufania do Platformy Obywatelskiej. Mówił o tym, że dzięki wspólnemu wysiłkowi partia znowu ma szansę zwyciężać w wyborach:

>„25 października ludzie zostali oszukani, taka jest prawda. Jak mawia klasyk „Polacy chcieli wybrać lepszą PO, bo może chcieli żebyśmy się poprawili, a wybrali gorszy PiS – mówił Grzegorz Schetyna, już jako przewodniczący PO. – Obiecano Budapeszt. To była teza którą przywoływał prezes Kaczyński. Idziemy w kierunku Aten. PiS odwraca nas bokiem do UE, później tyłem do UE, a jak się stoi tyłem do UE, to się jest twarzą do Rosji. I taka jest przyszłość tego rządu i polityki zagranicznej.”

Przed Grzegorzem Schetyną stoi teraz trudne zadanie. Z jednej strony spodziewać się można ostrej walki z Prawem i Sprawiedliwością. Z drugiej zaś, wyborcy centrowi i liberalni coraz częściej deklarują w sondażach poparcie dla Nowoczesnej. To samo można powiedzieć o coraz większej rzeszy działaczy, którzy w obliczu porażki w minionych wyborach sondują możliwość przejścia na stronę Ryszarda Petru.

Obawy wobec nowego szefa PO mogą też mieć osoby, które w przeszłości zaszkodziły politykowi słynącemu z pamiętliwości. Wśród nich jest między innymi Jacek Protasiewicz, który przed paroma laty upokorzył Schetynę w trakcie wyborów na szefa regionu dolnośląskiego. Pod znakiem zapytania stoi też dalszy sojusz Rafała Dutkiewicza z Platformą w Radzie Miejskiej Wrocławia i Sejmiku Wojewódzkim. Nie od dziś wiadomo, że Grzegorz Schetyna nie pała sympatią do prezydenta Wrocławia i był przeciwnikiem tworzenia z nim wspólnych list wyborczych.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ