Tragedia na stacji w Monachium. Krzyknął „Allahu Akbar” i zaatakował.

bflag.gif

W porannych godzinach szczytu w okolicach Monachium w bawarskim mieście Grafing doszło do ataku nożownika. Krzyknął „Allahu Akbar” i rzucił się na ludzi. Poważnie ranne były cztery osoby, jedna z nich nie żyje.

Policja stwierdziła, opierając się na zeznaniach mordercy, że atak miał tło… polityczne. Napastnik miał bowiem mówić m.in. „Wy niewierni”. Ofiara śmiertelna islamisty to 50-letni mężczyzna z Wasserburga. Ranni są w wieku 43, 55 i 58 lat. Napastnik to 27-letni mężczyzna z paszportem niemieckim, niemieszkający na co dzień w Bawarii. Jest obecnie przesłuchiwany na komendzie w Grafing.

Do ataku miało dojść około godz. 8:30 czasu lokalnego w południowych Niemczech. Mężczyzna z nożem w ręku dźgnął dzisiejszego ranka kilku pasażerów na stacji w okolicach Monachium.
 
Jak podaje mirror.co.uk, stało się to w bawarskim mieście Grafing. BR24 na Twitterze podało dokładną lokalizację.

Cztery osoby zostały poważnie ranne w ataku. Policja prowadzi dochodzenie. Jeden z mężczyzn podał, że atakujący przed atakiem krzyknął „Allah Akbar”.
 
Na miejsce zostało wysłanych kilka karetek i śmigłowiec. Lokalne media podają, że dwie osoby są w ciężkim stanie. Z ostatnich informacji wynika, że jedna osoba nie żyje.
 
Napastnik został aresztowany przez policję. Według lokalnej „Ebersberger Zeitung” to obywatel Niemiec (bez kryminalnej przeszłości) – ale pochodzenia etnicznego mężczyzny oczywiście nie podano.
 Stacja kolejowa została zamknięta.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ