Sportowe podsumowanie 2016 roku

sportbaner111.jpg

Koniec roku to zawsze czas podsumowań, spoglądania wstecz na to, co udało się osiągnąć, a co nadal pozostaje celem do zrealizowania. Czas więc na sportowe podsumowanie. Moment przyznawania wyróżnień i wyróżnianie momentów kluczowych i niezapomnianych w ciągu ostatnich 12 miesięcy. 

Przewracając kilka kartek sportowego kalendarza Wrocławia spróbujemy porozdawać nagrody za mijający rok, dokonamy inwentaryzacji faktycznego stanu osiągnięć dolnośląskich drużyn i sportowców oraz złożymy życzenia na nadchodzący wielkimi krokami dwa tysiące siedemnasty.

Nagroda w kategorii Impreza Roku: Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej

Już na początku stycznia stolica Dolnego Śląska znalazła się w centrum uwagi polskich i europejskich sympatyków „szczypiorniaka”. Wrocław, jako jedno z czterech miast-gospodarzy czempionatu gościł najlepsze reprezentacje Starego Kontynentu i ich kolorowych kibiców, podróżujących krok w krok za swoimi idolami. Choć turniej rozgrywany był jeszcze w Gdańsku, Krakowie i Katowicach, to historia która rozpoczęła się w Hali Stulecia pierwszego dnia mistrzostw, zatoczyła koło w ścisłym finale. To właśnie 16 stycznia w inauguracyjnym meczu grupy C zagrały ze sobą reprezentacje Hiszpanii i Niemiec, które dwa tygodnie później zmierzyły się ponownie – tym razem w meczu o złoty medal. I choć na otwarciu turnieju lepsi okazali się gracze z Półwyspu Iberyjskiego wygrywając 32:29, to w starciu o mistrzostwo rewanż wzięli Niemcy rzucając Hiszpanom 24 bramki, a tracąc jedynie 17. Wrocławianie mieli szczęście, bowiem to właśnie w Hali Stulecia swoje mecze rozgrywała „grupa śmierci”. Oprócz dwóch finalistów swoje mecze grali tu także Szwedzi i Słoweńcy. W fazie finałowej do rywalizacji dołączyli utytułowani Duńczycy, twardzi Rosjanie i charyzmatyczni Węgrzy. Kibice zapełniający dzień w dzień niemal do pełna arenę zmagań nie mieli na co narzekać. Świetny poziom sportowy był prognozowany już w momencie losowania grup ME. Wszystkie ekipy zgodnie dostosowały się do oczekiwań i czarowały swoją grą. Nie raz rozlegały się gromkie brawa przy okazji efektownych zagrań Hiszpanów. Wrocławianie byli także świadkami tego, jak młoda reprezentacja Niemiec rosła w siłę – zaczynając mistrzostwa od porażki a kończąc swój marsz na tronie. Można było się podroczyć ze Szwedami, którym nie podobały się polskie cheerleaderki, ale nawet i zimnokrwiści przybysze z północy wraz z trwaniem turnieju uwrażliwili się na piękno wrocławskich dziewczyn. Jedyną nierozstrzygniętą kwestią pozostało wybranie najlepszej reprezentacji kibiców. Trybuny Hali Stulecia kipiały wręcz od dobrej zabawy w trakcie pojedynków na parkiecie, gdy ktoś głośniej śpiewał, to inni odpowiadali nieszablonowymi przebraniami albo specjalnymi choreografiami tanecznymi. Wszystko w celu zagrzewania swoich zawodników do walki, wszystko w duchu Fair Play.

W kategorii drużyna roku zwyciężają Panthers Wrocław

Wrocławskie dzikie koty to zdecydowanie najbardziej utytułowana drużyna w regionie w ostatnich 12 miesiącach. Mieszanka amerykańskiej myśli szkoleniowej uznanego trenera Nicka Johansena i olbrzymiej pasji i energii polskich futbolistów wspieranych przez doświadczonych graczy z zagranicy zaowocowała zdobyciem Mistrzostwa Polski i najcenniejszego trofeum europejskiego – Pucharu Europy. Pantery przez cały rok odczuwały głód zwycięstw, dopadały swoje kolejne ofiary i rozprawiały się z nimi z zimną krwią. W rozgrywkach krajowych sezon zasadniczy zakończyły z bilansem siedmiu zwycięstw i jednej porażki. Po przebrnięciu półfinałów, w meczu o mistrzostwo czekał stary, dobry znajomy – Seahawks Gdynia. To właśnie z ekipą Jastrzębi Panthers Wrocław mierzyli się dwukrotnie w ostatnich dwóch latach w wielkim finale i dwukrotnie musieli uznawać ich wyższość. W 2016 karta w końcu się odwróciła, a wyświechtane powiedzenie „do trzech razy sztuka” znalazło swoje zastosowanie. 16 lipca Pantery nie dały szans Seahawks rozbijając rywali 56:13 i potwierdzając tegoroczną supremację w Toplidze futbolu amerykańskiego. Mistrzostwo Polski było pierwszym sukcesem podczas trwającego w te wakacje „Wielkiego Tygodnia”. Po tytule zdobytym na krajowym podwórku Pantery przystąpiły do rywalizacji w Final Four Pucharu Europy, którego areną zmagań był stadion przy Oporowskiej. Rozpędzeni zawodnicy Nicka Johansena i w tych rozgrywkach nie mieli sobie równych odprawiając w półfinale austriacki zespół Danube Dragons 49:34, a w wielkim finale okazali się lepsi od włoskiego Seamen Milano 40:37. Dzięki temu zdobyli futbolową Ligę Mistrzów – pierwsze europejskie trofeum dla polskiej drużyny w tych rozgrywkach. Wystarczyło siedem dni, by Panthers Wrocław na stałe zapisali się na stałe w historii futbolu amerykańskiego w Polsce.

Nagroda specjalna – największe natężenie gwiazd na mparkietu: Puchar Polski w siatkówce mężczyzn

Na początku lutego Hala Orbita była gospodarzem Pucharu Polski w siatkówce mężczyzn. W ciągu trzech dni rywalizacji przez Orbitalny parkiet przetoczyła się cała śmietanka Plus Ligi. Mogliśmy podziwiać byłych i aktualnych reprezentantów Polski, wśród nich m.in.: Bartosza Kurka, Mariusza Wlazłego, Marcina Mikę, czy Michała Winiarskiego. Gorące nazwiska i najlepsze drużyny w kraju przyciągnęły na trybuny tak liczną rzeszę fanów, że nie było gdzie piłki wcisnąć. Wielkie postaci zasiadały także na ławkach trenerskich – były selekcjoner reprezentacji Polski Andrea Anastasi i…jak się okazało – obecny szkoleniowiec, Ferdinando de Giorgi, który we wrocławskim turnieju poprowadził swój zespół – ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle do srebrnego medalu. Zdobywcą Pucharu Polski została PGE Skra Bełchatów, która w emocjonującym finale pokonała ZAKSĘ po tie-break’u 3:2. Ten siatkarski thriller był esencją i  najpiękniejszym z możliwych zwieńczeniem całego weekendu.

Nagroda publiczności: Reprezentacja Polski

Reprezentacja Polski w piłkę nożną zawitała w tym roku do Wrocławia dwukrotnie. Pierwszy raz Robert Lewandowski i spółka wybiegli na murawę Stadionu Miejskiego dzień przed świętem Wielkiej Nocy. Ich przeciwnikiem w towarzyskim meczu był zespół Finlandii. Biało-Czerwoni postanowili nie czekać na świąteczny „lany poniedziałek” i spuścili porządne lanie rywalom już w Wielką Sobotę. Głównym architektem pogromu 5:0 był Kamil Grosicki, który dwukrotnie pokonał bramkarza gości i także dwukrotnie asystował swoim kolegom. Dwa trafienia dołożył Paweł Wszołek, jednego gola zdobył Filip Starzyński. Kibice, którzy zapełnili stadion do ostatniego krzesełka mieli okazję zobaczyć moc reprezentacji, która była już na ostatniej prostej w przygotowaniach do Mistrzostw Europy 2016. Jak wiadomo, turniej we Francji okazał się wielkim sukcesem tej drużyny, która dotarła do ćwierćfinału, w którym po rzutach karnych uległa Portugalii – późniejszemu mistrzowi. Opromienieni znakomitym wynikiem z EURO 2016 Biało-Czerwoni pojawili się w stolicy Dolnego Śląska drugi raz w listopadzie. Był to ich ostatni mecz w tym znakomitym roku. Pożegnanie z kibicami przypadło w okolicznościach towarzyskiego spotkania ze Słowenią. Polacy zremisowali ten mecz 1:1, a bramkę zdobył jeden z najbardziej efektywnych napastników w Europie – Łukasz Teodorczyk. Czekamy na kolejne wizyty w 2017 roku, bowiem nikt nie przyciąga na stadion dziesiątek tysięcy kibiców tak jak to robią Błaszczykowski, Grosicki i koledzy ubrani w trykot z orzełkiem na piersi.

Rzut oka do księgi inwentarzowej wrocławskiego sportu pozwoli na liczbową ocenę 2016 roku. Ewidencja osiągnięć wyrażonych medalami i tytułami mistrzowskimi prowadzona była przez 365 dni, zarówno na krajowym podwórku jak i na arenie międzynarodowej. A wyniki remanentu przedstawiają się następująco:

Medale drużynowe Mistrzostw Polski:

– Złoto: Panthers Wrocław, Kosynierzy Wrocław, Kosynierki Wrocław

– Brąz: Impel Wrocław, Ślęza Wrocław

Medale indywidualne:

Igrzyska Olimpijskie Rio 2016

– Srebro: Piotr Małachowski (Śląsk Wrocław)

Igrzyska Paraolimpijskie Rio 2016

– Złoto: Jakub Tokarz (WZSN Start Wrocław)

– Srebro: Lucyna Kornobys (WZSN Start Wrocław)

– Brąz: Oliwia Jabłońska (WZSN Start Wrocław)

Szachowe Mistrzostwa Polski

Srebro: Jolanta Zawadzka (Polonia Wrocław)

Brąz: Iweta Rajlich, Mateusz Bartel (Polonia Wrocław)

Olimpiada Szachowa Baku 2016:

– Srebro: Jolanta Zawadzka, Mariola Woźniak (Polonia Wrocław)

Noworoczne życzenia

Stabilizacji ­– Zarówno tej na płaszczyźnie sportowej jak i instytucjonalnej należy życzyć piłkarskiemu Śląskowi Wrocław, dla którego ten rok był mocno wyboisty. Po obiecujących meczach na wiosnę, gdzie drużyna WKS-u była najlepszą w swojej grupie i jedną z najlepszych w całej lidze jeśli spojrzeć na zdobycze punktowe, przyszło załamanie na jesień. Egzotyczne ruchy transferowe w letnim okienku transferowym nie podniosły jakości gry zespołu. Do tego kwestie przekształceń strukturalnych klubu nie pomagają w budowaniu silnej drużyny. Oby w 2017 roku, w którym Śląsk będzie obchodził jubileusz 70-lecia istnienia, jego dyspozycję sportową, kondycję finansową można było opisywać na wykresie za pomocą krzywej wznoszącej, a nie paraboli.

Końskiego zdrowia – Takiego, jakim cieszy się Sergeant Thunder, czyli najbardziej utytułowany ogier tegorocznego sezonu jeździeckiego na wrocławskich Partynicach. Sierżant Błyskawica wygrał m.in.: najbardziej prestiżowe zawody całego cyklu, a więc Wielką Wrocławską i Crystal Cup. Od nowego roku rusza program rozbudowy Partynic, przez co kolejne wyścigowe niedziele będą dla niego i jego kolegów po fachu oraz jeźdźców i kibiców jeszcze bardziej okazałe. W planach modernizacji ma znaleźć się między innymi nowa wieża widokowa, nowe stajnie wyścigowe, tunele podziemne a nawet hotele dla dżokejów oraz koni.

Szczęścia w nowym domu – W kolejnym sezonie PGE Ekstraligi żużlowcy Betardu Sparty Wrocław powrócą do rozgrywania domowych wyścigów na nowiutkim Stadionie Olimpijskim. W tegorocznej kampanii swoje mecze „u siebie” musieli rozgrywać na oddalonym o blisko200 kilometrów torze Golęcin. I choć na zawody jeździła wierna grupa kibiców Sparty, to jednak trudno było o atmosferę domowego wyścigu. A i zapach żużla jakiś inny. Pomimo tej niedogodności Betard do końca liczył się w stawce o medale Drużynowych Mistrzostw Polski. Pomimo kiepskiego początku sezonu, Janowski, Woffinden i Drabik wyciągnęli Spartę do play-offów. Tam już niestety było gorzej – w półfinale wrocławianie musieli uznać wyższość Stali Gorzów, a w starciu o brązowy krążek byli gorsi w dwumeczu z Falubazem. Miejsce tuż za podium sezonu jedynie zmobilizowało Spartan. Po wzmocnieniu składu zapowiadają walkę o medal. Ma im w tym pomóc nowy Stadion Olimpijski.

Siły do biegania nocą, za dnia i po schodach. W tym roku po raz kolejny wrocławianie wybiegli na ulice w ramach 4 PKO Nocnego Półmaratonu oraz 34 PKO Wrocław Maratonu. Te zawody z każdą kolejną edycją cieszą się coraz większą popularnością i nie zanosi się na to, aby w 2017 nie udało się ponownie pobić rekordu frekwencji. Życzenia dużej ilości siły do biegania przydadzą się wszystkim tym, którzy będą chcieli pokonać Kenijczyków, bowiem to oni zdominowali zarówno pół- jak i maraton. O ile zawodnicy z Afryki nie mieli sobie równych na płaskiej trasie, o tyle żaden zawodnik nie miał szans z Piotrem Łobodzińskim, który specjalizuje się w „Tower runningu”, czyli we wbieganiu po schodach na czas. Łobodziński był bezkonkurencyjny w tegorocznej odsłonie Sky Tower Run i zdeklasował rywali poprawiając swój własny rekord. Pokonanie 1142 schodów rozłożonych na 49 piętrach zajęło mu ledwie 4 minuty i 52 sekundy! Łobodziński to z pewnością jeden z niewielu, którzy nie robią kwaśnej miny, gdy widzi przyklejoną do windy kartkę „AWARIA WINDA NIECZYNNA”

Osiągnięcia „osiemnastki” – Rok 2016 był smutnym dla wrocławskiej koszykówki. Najbardziej utytułowany zespół w kraju Śląsk Wrocław nie przystąpił do rozgrywek Ekstraklasy. Od zdobycia siedemnastego tytułu Mistrza Polski 14 lat temu, wrocławianie co roku wchodzili w kolejny sezon z hasłem: „Zapraszamy na 18-stkę”. Tej pełnoletniości w liczbie tytułów na pewno nie uda się osiągnąć w rozpoczętym w tym roku sezonie, bowiem zespół nie dysponował odpowiednim zabezpieczeniem finansowym koniecznym do uzyskania licencji. To trzeci upadek koszykarskiego WKS-u w ostatniej dekadzie. Aktualnie Śląsk, złożony z młodych, chodź utalentowanych zawodników (większość z nich to wicemistrzowie Polski juniorów) występuje w drugiej lidze. Do tej pory nie przegrał ani jednego meczu. Życzymy WKS-owi szybkiego powrotu na ekstraklasową mapę Polski, bowiem to właśnie tam jest miejsce dla najbardziej utytułowanej drużyny w historii rozgrywek.

Znalezienia drugiej połówki, jak Kosynier z Kosynierką – Kosynierzy i Kosynierki Wrocław są przykładem zgodności między płciami. Obie sekcje, męska i żeńska, symultanicznie wywalczyły mistrzostwo Polski zawłaszczając polską scenę lacrosse’a dla siebie. O ile panowie to w ostatnich latach już marka sama w sobie, która dominuje w męskich rozgrywkach, o tyle dla pań tegoroczny sezon był debiutem w ramach Polskiej Ligi Lacrosse’a. Dziewczyny jednak mają od kogo czerpać najlepsze wzorce i tak jak ich koledzy wywalczyły złoty medal na krajowym podwórku. Powtórka w przyszłym roku mile widziana.

Pieniędzy jak… medali na MŚ w ju-jitsu – czyli prawdziwego wysypu. Biało-Czerwoni wojownicy na rozgrywanych w Hali Orbita mistrzostwach zdobyli rekordowe 23 medale. Wynik przekroczył wszelkie oczekiwania. Ju-Jitsu będące jedną z dyscyplin podczas World Games 2017 może być dla reprezentacji Polski prawdziwą kopalnią krążków. Oby dyspozycja z listopadowego czempionatu utrzymała się jeszcze kilka miesięcy do startu Igrzysk Sportów Nieolimpijskich.

Spowolnienia trenerskiej karuzeli – Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy w większości wrocławskich drużyn dochodziło do zmian trenerów. Część rotacji była wymuszana słabymi wynikami, część odbywała się jako przekazanie warty. Największe zmiany dosięgły piłkarski Śląsk Wrocław, który miał w tym roku dwóch trenerów, a biorąc pod uwagę cały poprzedni sezon, to aż czterech. Po Tadeuszu Pawłowskim, Grzegorzu Kowalskim, Romualdzie Szukiełowiczu przyszedł czas na Mariusza Rumaka, który także rozstał się z klubem po ostatnim w tym roku meczu z Arką. Jego następca nie jest jeszcze znany. Zmiany dosięgły także Spartę – Piotra Barona zastąpił Rafał Dobrucki. W szeregach Impela zmiana warty – Jacka Grabowskiego zastąpił dotychczasowy asystent – Marek Solarewicz. Podobnym tropem poszli działacze Ślęzy – tam także pierwszym trenerem został asystent – Arkadiusz Rusin.

Zamiany brązu na złoto – Zawodniczki Impela i Ślęzy dzielnie walczyły na przestrzeni całych rozgrywek i włączyły się skutecznie do walki o medale. Siatkarki i koszykarki zgodnie ukończyły sezon na trzecim miejscu. Teraz aspiracje są jeszcze większe i wszyscy kibice we Wrocławiu życzą paniom poprawienia pozycji sprzed roku. Baza wyjściowa jest całkiem niezła – Impelki kończą rok w dobrej formie zajmując jak na razie trzecie miejsce w ligowej tabeli. Jeszcze lepiej wyglądają zawodniczki Ślęzy, które ustępują jedynie Wiśle z Krakowa.

Więcej dzielnych policjantów – takich jak Agnieszka Burdelak i podinspektor Wojciech Żmija. Pani Agnieszka, reprezentująca wrocławską policję została najlepszą pływaczką otwartych służb mundurowych w pływaniu, natomiast Wojciech Żmija wywalczył złoty medal podczas Mistrzostw Europy w Karate Kyokushin. Wysportowany policjant, to skuteczniejszy policjant.   

Na początku kwietnia 2016 miasto Wrocław otrzymało wyróżnienie „Lider Samorządu” w kategorii sport, będące uhonorowaniem projektów i programów miejskich dotyczących sportu w stolicy Dolnego Śląska. Wpływ na przyznanie tej nagrody miały liczne programy aktywizacji mieszkańców, wielkie imprezy sportowe odbywające się w mieście, projekty edukacyjne dla najmłodszych czy szeroko rozbudowana baza obiektów sportowych na czele ze Stadionem Miejskim. Rok 2017 musi być potwierdzeniem, że kapituła przyznająca nagrodę nie myliła się. Czekać będzie wiele sprawdzianów, wśród nich ten najważniejszy – The World Games.   

źródło:wroclaw.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ