Michnik dyktuje Schetynie i Petru przekaz dnia? “Wyborcza”: Żadnych ustępstw wobec PiS, nowe wybory, jeszcze większa awantura

fot: youtube

Dziennikarze z Czerskiej, jako najlepsi doradcy polityczni dla liderów opozycji! W dzisiejszym numerze „Gazety Wyborczej” Adam Michnik dyktuje opozycji plan działania. Przekaz jest jasny: awantura ma trwać w najlepsze, a najważniejszym celem są nowe wybory. Samobójcza taktyka GW może okazać się zgubna także dla samej opozycji.

Maski opadły! „Gazeta Wyborcza” już nawet nie ukrywa, że sejmowy chaos jest jej na rękę. Dopinguje partyjną ekstremę do dalszej walki oraz do paraliżu sejmowego i baja na temat nowych wyborów. Już wczoraj Ryszard Petru mówił o skróceniu kadencji Sejmu i wycofał się z wcześniejszych deklaracji, dotyczących ewentualnego porozumienia. Z kolei Grzegorz Schetyna jeszcze bardziej się radykalizuje, zaostrzając swoją retorykę. Redakcja z Czerskiej podkręca jeszcze atmosferę, licząc na to, że sejmowy protest opozycji doprowadzi do przesilenia politycznego w Polsce.

Nie kompromisu trzeba (…) Jej (opozycji – red.) opór nie wynika z awanturnictwa politycznego czy liczenia na punkty w sondażach (…). Sprzeciw jest zasadniczy. (…) Dlatego protest ten – łącznie z trwaniem posłów opozycji w sali plenarnej – uważam za głęboko uzasadniony i prowadzony także w imieniu milionów wyborców.

– pisze Rafał Zakrzewski z „Gazety Wyborczej” w egzaltowanym komentarzu – odezwie do posłów opozycji.

Zakrzewski niczym opozycyjny trybun wspiera też „emocjonalną więź” między strajkującymi politykami. Wpada w groteskowy ton, niemalże mianując awanturujących się posłów w męczenników „uwięzionych w ciemnej i zimnej sali sejmowej”.

Przyda si doświadczenie wyniesione przez posłów PO i .Nowoczesnej z ciemnej i zimnej sali sejmowej. Kto choć raz strajkował wie, że takie więzi to siła. Chodzi o wartości, o które warto się bić.

– czytamy na łamach GW.

Cienka niczym tani brukowiec „Gazeta Wyborcza” kreśli też scenariusze, które są swoistymi wskazówkami dla opozycji totalnej. W artykule „Będzie Sejm czy wybory?”. Agnieszka Kublik i Agata Kondzińska. Jasna sugestia o skróceniu kadencji Sejmu jest jedynie pobożnym życzeniem, ale autorki cytują „anonimowego” polityka PO.

Blokowanie mównicy to ostateczność, zawsze możemy sięgnąć po inne środki, np. składanie wniosków formalnych jeden po drugim, by nie dopuścić do rozpoczęcia obrad Sejmu.

– mówi „Gazecie Wyborczej” polityk PO.

 

Koncepcje, które rodzą się w gabinecie Adama Michnika szybko są wprowadzane w życie przez posłów opozycji. Nadwątlona pozycja podupadającej gazety nie przeszkadza sejmowym awanturnikom. Co tam godność poselska, co tam niezależność! Ważne, że awantura trwa w najlepsze.

źródło: wpolityce.pl
fot: youtube

ZOSTAW ODPOWIEDŹ