Nawet “GW” wzywa Schmidt do wyjaśnień! “Posłanka tłumaczy się mętnie. Ta sprawa może ciągnąć się za nią przez lata”

fot: youtube

Okładkowy temat najnowszego numeru tygodnika „wSieci” o wspólnych podróżach Ryszara Petru i Joanny Schmidt bardzo zdenerwował bohaterów tekstu. Lider Nowoczesnej jak i wiceprzewodnicząca zagrozili pozwem. Tymczasem nawet poznańska „Wyborcza” na swoich stronach zaznacza, że posłanka musi wyjaśnić wątpliwości wokół swoich podróży.

Joanna Schmidt w rozmowie z Onetem twierdzi, że m.in. artykuł zamieszczony we „wSieci” to „insynuacje” i „manipulacje”.

Posiedzenie wyjazdowe klubu Nowoczesnej nie jest „spędzaniem czasu”

— broni się.

Przekonuje, że wszystkie wyjazdy są udokumentowane na jej stronie internetowej.

Nazwijmy rzeczy po imieniu – to jest skoordynowany atak na Nowoczesną

— przekonuje posłanka i dodaje, że „to tylko pokazuje, jak jesteśmy dla nich groźni”.

Jednak na łamach poznańskiego portalu „Gazety Wyborczej” czytamy komentarz Piotra Żytnickiego, który uważa, że sprawa nie została wyjaśniona. Na wstępie zaznacza, że nie interesują go sprawy obyczajowe.

Interesuje mnie natomiast, jakie obowiązki poselskie wykonywała posłanka Schmidt w czasie, gdy jej noclegi w hotelach opłacane były z publicznych pieniędzy

— wskazuje.

Jak czytamy, „GW” poprosiła o komentarz rzecznika prasowego wielkopolskiej Nowoczesnej Andrzeja Szymczaka o wskazanie, jakie konkretnie obowiązki poselskie pełniła Schmidt podczas wskazanych wyjazdów, ale okazało się, że partii wcale się nie spieszy – taką odpowiedź przekaże dopiero za kilka dni.

Posłanka tłumaczy się mętnie. (…) Ta sprawa może ciągnąć się za Joanną Schmidt jeszcze przez długie miesiące, jeśli nie przez lata

— podkreśla autor Wyborczej, dodając, że to może mieć też wpływ na jej polityczną przyszłość.

Dziennikarzom „wSieci” powiedziała, że „jest reprezentantką całego suwerena i powinna utrzymywać kontakty z wyborcami na terytorium całej Polski”. Pięknie powiedziane, ale czy ma jakieś dowody na spotkania z mieszkańcami Olszewnicy Nowej, których jest raptem 170?

— pyta poznańska „GW”.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ