Europoseł Ujazdowski: Dziś wymogiem patriotyzmu jest poszukiwanie sojuszników, prezentowanie pozytywnej Unii Europejskiej i zdolność do wpływania na jej całość

MP. K.M. Ujazdowski

To dla nas bardzo gorzka lekcja – PIS nie słuchał, gdy przestrzegałem latem ubiegłego roku polski rząd, aby nie podejmował żadnych działań przeciwko przewodniczącemu RE. Nie opłacało się, ani z punktu widzenia interesu Polski, ani pozostałych członków unii. Dla nas, było i jest ważne, zachowanie wysokiej funkcji obywatela RP w unii.

Tym bardziej, że nie było najmniejszych szans na wybór posła Saryusz Wolskiego. Ze strony polskiego rządu była to czysta demonstracja, obliczona na użytek wyłącznie walki wyborczej. Europoseł zaapelował do prezydenta RP i premier rządu, by szybko zrewidowali swoje stanowisko wobec przewodniczącego RE, bowiem utrzymywanie dotychczasowego spojrzenia na niego i jego funkcję, spowoduje izolację Polski.

Dziś wymogiem patriotyzmu jest poszukiwanie sojuszników, prezentowanie pozytywnej Unii Europejskiej i zdolność do wpływania na jej całość.

Michał Kazimierz Ujazdowski uważa, że ten, kto działa przeciwko interesowi Rzeczypospolitej,  skazuje Polskę na izolację a także na bycie krajem niezdolnym do zawiązywania sojuszy. Bez sojuszników nie mamy wpływu na treść polityki i nie mamy zdolności do dbania o własne interesy.

Podpis pod konkluzjami jest bezdyskusyjny, nie można podważać decyzji krajów członkowskich, bo w przyszłości, może się to obrócić przeciwko nam, np. któreś z państw nie złoży podpisu pod dokumentem ze szczytu.

Według  europosła Ujazdowskiego, musimy się skupić na najważniejszych rzeczach dla Polski i UE, są to trzy obszary, na które możemy mieć wpływ:

Musimy łączyć podmiotowość, asertywność ze zdolnością do współpracy z innymi narodami europejskimi. Musimy zapobiec aby UE przyjęła formułę różnych prędkości, stąd konieczność współpracy z sojusznikami. Europę trzeba kształtować i mieć zdolność do oddziaływania a nie być poza nią. Polska powinna być solidarna i elastyczna, po to by zmniejszyć ryzyko niekorzystnego podziału w Europie. Wspomniałem niedawno, gdy przedstawiałem pięć tez Unii Europejskiej, czyli propozycji – dla polskiego rządu – wyjścia z tej sytuacji.

Odbudowa współpracy regionalnej, to kolejny obszar, który według posła Ujazdowskiego jest kluczowy dla Polski.

Niegdyś byliśmy na dobrej drodze takiej współpracy i teraz ten sojusz jest zachwiany, dlatego, że Czesi, Węgrzy i Słowacy opowiedzieli się za wyborem Donalda Tuska, bo widzą w nim polityka, który potrafi wprowadzić wrażliwość środkowo wschodnią do polityki europejskiej. Oni wiedzieli, że porażka Tuska oznaczać będzie przesunięcie czy nawet odsunięcie spraw środkowej Europy. Musimy odstąpić od radykalizmu, antyunijnej i antyeuropejskiej retoryki, zrekonstruować współpracę regionalną i nadać jej realną treść. Tutaj można zacząć od wspólnych projektów w dziedzinie energetyki, nauki, wymiany kulturalnej. Jeśli polska dyplomacja nie zrobi nic w przedstawionych sprawach, istnieje ryzyko osłabienia zarówno UE jak i Polski, jako animatora współpracy regionalnej.

Polityka Polski w UE musi wiele zrobić aby naprawić wzajemne relacje. Stąd apel europosła do prezydenta i premier, żeby obrali strategię państwową.

Nie mogą podporządkowywać polskiej polityki w UE wyłącznie partii politycznej. Bo partia która wygrywa wybory, powinna prowadzić politykę państwową. Zatem potrzebny jest nam minimalny konsensus. Zdolność do rozmowy na linii rząd – opozycja oraz rekonstrukcja zdolności do działań solidarnych. To jest trudne, bo spór w Polsce jest intensywny ale trzeba go minimalizować, bo będziemy bardzo osłabieni, jeśli nie zaprzestaniemy przenoszenia tego sporu wewnętrznego na arenę międzynarodową. A przed nami nowe wyzwania i problemy. Bezpieczeństwo Europy, nowe fale emigracji, polityka neoimperialna W. Putina, niepewność relacji europejsko- amerykańskich – już te wyzwania pokazują, jak bardzo ważne dla naszego rządu i opozycji jest minimalna zgoda wewnątrz Polski i przyjęcie zasady, że nie przenosimy sporu wewnętrznego na arenę międzynarodową.

Na pytania dziennikarzy, w sprawie ponownego wyboru Donalda Tuska i dyktatu Niemiec europoseł powiedział, że Tusk miał poparcie aż 27 państw. Wątpić w suwerenność każdego z nich jest niedorzeczne.

W tym układzie jawimy się jako moralny cenzor sąsiadów, a to już jest czysty absurd. Polska powinna znaleźć się w gonie sześciu państw, współkształtując unię.

Czy ponowny wybór Donalda Tuska, dla Polski jest dobry?

Przecież stanowisko przewodniczącego Rady Europy w sprawie walki z terroryzmem, imigracji, sankcji wobec Rosji było identyczne ze stanowiskiem Polski!

Uważam, że ponowny wybór Tuska na przewodniczącego jest dobry, bowiem alternatywą było wzięcie tej funkcji przez kogoś, kto reprezentowałby starą Europę.

Gdybym oceniał kogoś, kto jest sprawdzony i działa na czwórkę a ryzykiem zepsucia, to… elementarny wymóg politycznego umysłu przemawia za tym, aby zachować, to co może nie jest idealne ale jest sensowne.

Czy zamierza pan powtórzyć wynik wyborów z 2014 roku?

O tym czy i w jakich wyborach będę startował powiem na początku przyszłego roku, nie jestem w gorącej wodzie kąpany. Mam poczucie akceptacji przez sporą część opinii publicznej, dlatego, że wielu obywateli, odbiera to co robię, jako wyraz obrony interesów Rzeczypospolitej.

Wiem, że jestem rozumiany, że duża część opinii publicznej chce redukcji konfliktu wewnętrznego, chce skupienia się wokół tego, co kluczowe i moje idee są rozumiane i akceptowane.

Czy przyłączy się pan do jakiegoś ruchu, partii?

Deklarowałem niezależność polityczną i to pozostaje w mocy

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ