Była premier w podobny sposób próbowała zaatakować prezesa PiS.
Ten cynizm Jarosława Kaczyńskiego bierze się chyba z tego, że on nie mając dzieci, nie wie jak bardzo kochamy swoje dzieci
— grzmiała Kopacz.
Każdy rodzic kocha swoje dziecko i wie, jak bardzo można przeżywać tego rodzaju historie
— kontynuowała swoją tyradę posłanka PO.
Była premier mówiła również o „poniewieraniu dzieci”, a proceder nazwała „obrzydliwym”. I pomyśleć, że chodzi o… przesłuchanie dorosłego syna byłego premiera.
Na tym nie koniec zaskakujących wywodów parlamentarzystki. Kopacz „zażartowała”, że Walt Disney zostałby oskarżony o to, że postać słynnego kaczora nazwał… Donald.
Jak widać, była premier postanowiła przekroczyć granice absurdu. Powinna jednak wiedzieć, że w żaden sposób nie pomaga Donaldowi Tuskowi
źródło: wpolityce,pl
















