Przypomnijmy, że w sezonie 2019/20 Lewandowski zdobył potrójną koronę z Bayernem Monachium i został królem strzelców Bundesligi, Pucharu Niemiec i Ligi Mistrzów.
– Zdobycie indywidualnego wyróżnienia jest miłym dodatkiem. Piłka nożna to sport drużynowy, ale te dodatkowe nagrody też dużo dla mnie znaczą. Pokazują, że codzienna, ciężka praca przynosi efekty. Dopóki grasz w piłkę, musisz odczuwać „głód”. Dopiero po zakończeniu kariery można pomyśleć o tym, czego się dokonało. Dotarcie na szczyt jest trudne, ale pozostanie na nim – jeszcze trudniejsze – powiedział kapitan reprezentacji Polski.
„Polski napastnik zdobył zdumiewającą liczbę 55 goli w 47 spotkaniach. Nikt inny nie zbliżył się do jego liczb w 2020 roku – nawet Cristiano Ronaldo i Lionel Messi – dlatego Lewandowski najbardziej zasługuje na swoją pierwszą nagrodę Goal 50” – napisano na portalu.
Plebiscyt odbywa się od 2008 roku, Lewandowski jest dopiero szóstym zwycięzcą, po Messim, Ronaldo, Holendrze Wesleyu Sneijderze, Chorwacie Luce Modricu i Holendru Virgilu van Dijku.
23-letnią Pajor doceniono za bycie jedną z dwóch zawodniczek Bundesligi, która uzyskała dwucyfrową liczbę bramek i asyst – 16 i 10 w zaledwie 17 meczach. Przyczyniła się do końcowego triumfu VfL Wolfsburg w ekstraklasie i Pucharze Niemiec, a także do awansu do finału Ligi Mistrzów (porażka z Olympique Lyon 1:3).
Pierwsze miejsce w plebiscycie zajęła była klubowa koleżanka Polki – Pernille Harder. W przerwie między sezonami Dunka przeniosła się do Chelsea Londyn za nieujawnioną kwotę, uważaną za rekord w kobiecym futbolu.
źródło: Telewizja Republika
















