Otworzyliście drzwi dla rosyjskich służb specjalnych. Do naszych informacji i tajemnic polskiego państwa. A gen. Pytel jest ostatnią osobą, która w tej chwili winna się wypowiadać o honorze polskiego oficera
-– mówiła Joanna Lichocka do Pawła Olszewskiego, krytykując PO za obronę byłego szefa SKW gen. Piotra Pytla, który podpisał z FSB Rosji umowę o współpracy.
Umowa dotyczyła rzeczy fundamentalnej, z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski: współpracy w zakresie zagrożeń terrorystycznych. W takich sprawach porozumiewają się nawet państwa ze sobą konkurujące
-– ripostował Olszewski.
Gen. Piotr Pytel, były dowódca Służby Kontrwywiadu Wojskowego, skomentował w mediach kulisy swojej dymisji i rolę Bartłomieja Misiewicza w procedurze. Powiedział, że to on, a nie Antoni Macierewicz wręczył mu wymówienie. Pytel stwierdził też, że któryś z polityków PiS oferował mu „nietykalność” w zamian za zaprzestanie „robienia sprawy na Macierewicza”. Były szef SKW przekonywał, że nic na temat takich działań nie wiedział, ale jego zdaniem to właśnie dokumentów w tej sprawie mieli szukać przedstawiciele MON w trakcie przeszukania w grudniu 2015 roku w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO.
Wobec gen. Pytla, toczy się postępowanie prokuratorskie. Śledczy przedstawili mu zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z umową podpisaną w 2010 roku przez SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi.
O byłych szefach SKW było głośno w mediach za sprawą ich wizyty w Sankt Petersburgu w dniach 10–13 września 2013 r. Piotr Pytel i Janusz Nosek – obaj byli szefami SKW – zrobili sobie wówczas zdjęcia w czapkach majtków z krążownika „Aurora”.
Komentując słowa gen. Pytla posłanka Joanna Lichocka (PiS) mówiła, że sprawa byłego szefa SKW pokazuje degrengoladę służb specjalnych za czasów rządów PO–PSL.
Widać tu taki sznyt oficerski tamtych czasów. Że może on się przebrać za marynarza krążownika „Aurora”, albo mieć w pokoju pamiątki z FSB czy nawet być mocno zaprzyjaźnionym z oficerami tych służb. A gen. Pytel jest ostatnią osobą, która w tej chwili winna się wypowiadać o honorze polskiego oficera
-– mówiła Joanna Lichocka.
Paweł Olszewski (PO) przekonywał, że umowa SKW z FSB była potrzebna Polsce.
Umowa dotyczyła rzeczy fundamentalnej z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski: współpracy w zakresie zagrożeń terrorystycznych. W takich sprawach porozumiewają się nawet państwa ze sobą konkurujące
— przekonywał.
Otworzyliście drzwi dla rosyjskich służb specjalnych. Do naszych informacji i tajemnic polskiego państwa
-– ripostowała Lichocka.
Dlatego trzeba było zmienić dowództwo SKW i wkroczyć do ośrodka doradczego NATO
-– dodała.
Olszewski bronił szefów SKW.
Mam nadzieję, że w Polsce nie będzie miał miejsca atak terrorystyczny, gdzie przez ideologiczne podejście Antoniego Macierewicza, nie będziemy mieli informacji, ze względu na zerwania jakichkolwiek kontaktów”.
źródło: wpolityce.pl

















Pod pozorem rzetelności dziennikarskiej mamy do czynienia z próbką działania białego wywiadu niemieckiego informującego o logistyce BOR. Sprytne to może w stosunku do Macierewicza.