Budżet Obywatelski tylko dla wybranych? Czy radny Michalak rozpoczął kampanię wyborczą?

Michalak.jpg

Dotarliśmy do listu, w którym radny Jerzy Michalak zaprasza wrocławian do udziału w Budżecie Obywatelskim. Ale nie wszystkich. Adresatami ulotki są tylko mieszkańcy osiedli, wchodzących w skład okręgu wyborczego, z którego startuje radny z klubu Rafała Dutkiewicza. Czy koordynator projektu faworyzuje wybrany rejon miasta, czy też rozpoczął już kampanię wyborczą?

List skierowany jest do mieszkańców Jerzmanowa, Jarnołtowa, Kuźnik, Leśnicy, Maślic, Nowego Dworu, Stabłowic, Złotnik oraz Żernik i Nowych Żernik. Wszystkie one wchodzą w skład okręgu wyborczego, z którego w ostatnich wyborach samorządowych startował Michalak. Przypomnijmy, że radny jest koordynatorem Budżetu Obywatelskiego, którego oferta skierowana jest do wszystkich mieszkańców Wrocławia. Dlaczego więc inicjator projektu, bo tak Michalak nazywa się w ulotce, kieruje list tylko do wrocławian ze swojego okręgu? Co z innymi osiedlami?

Można zrozumieć to, że polityk wyznaje zasadę odpowiedzialności przede wszystkim przed własnymi wyborcami, ale jako osoba kierująca projektem, który przeznaczony jest do wszystkich wrocławian i sygnowany przez prezydenta Dutkiewicza, musi mieć na względzie dobro wszystkich mieszkańców.

Sama treść ulotki też budzi pewne wątpliwości.

„Szanowni Państwo, przed trzema laty, dzięki Państwa głosom, zostałem wybrany radnym Rady Miejskiej Wrocławia. Dziś raz jeszcze za te głosy dziękuję. Choć to ostatni rok w kadencji Rady Miejskiej 2010-2014, uważam, że nie nadszedł jeszcze czas podsumowań”.

Radny robi wyraźny ukłon w stronę wyborców, którym dziękuje za poparcie w wyborach. W ostatnim akapicie listu Michalak informuje również o inwestycjach, o które wnioskował. Jak zaznacza, wszystkie one zostały ujęte w tegorocznym budżecie. Polityk nie zapomniał też życzyć adresatom listu „wiele dobrego” i zaprosić ich do swojego biura.

Wykaz spraw, które dzięki politykowi uda się zrealizować w tym roku, znajduje się na odwrocie listu. W całej ulotce budżetu obywatelskiego dotyczy mniej niz połowa treści.

Oburzenia nie kryje Rafał Czepil z miejskiego Prawa i Sprawiedliwości. – Fakt, że ulotki trafiły wyłącznie do mieszkańców okręgu wyborczego radnego Michalaka jest bulwersujący. Szkoda, że zapomniał o pozostałych wrocławianach. Przecież oni też chcą wziąć udział w projekcie Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego, o którym nie zostaną tak rzetelnie poinformowani

Według radnego, Jerzy Michalski rozpoczął już kampanię wyborczą. – Zastanawia jednak czas, w którym podjął te działania, przecież wybory do rady miejskiej są zaplanowane dopiero na jesień. Może więc radny Michalak na grzbiecie Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego chce wjechać do Parlamentu Europejskiego, do którego wybory są w maju? Tajemnicą poliszynela jest, że Michalakowi bardzo blisko do partii Jarosława Gowina – twierdzi polityk PiSu.

– Jeśli potrzebuje pomocy w autopromocji, to daję dobrą radę: nie powinien naśladować marszałka Rafała Jurkowlańca, bo może skończyć podobnie – dodaje Czepil i wyraża nadzieję, że za ulotkę radny z klubu prezydenta Dutkiewicza zapłacił z własnych pieniędzy. W tej sprawie wysłaliśmy do Jerzego Michalaka oficjalne zapytanie. Chcemy sprawdzić ile ulotek trafiło do wrocławian i jaki był ich koszt.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ