Jacek Świat : Honorowanie ludzi związanych z obozem patriotycznym byłoby przyznaniem się do klęski polityki państwa po 10 kwietnia 2010r.

jacek swiat.jpg

To jest batalia nie tyle o pomnik ile o pamięć – tak wrocławski poseł Jacek Świat komentuje walkę części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o pomnik w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu.

W rozmowie z portalem wPolityce.pl Jacek Świat stwierdza, że chodzi przede wszystkim o pamięć o profesorze Lechu Kaczyńskim, jednemu z najwybitniejszych Polaków XX wieku, ale także o pamięć innych osób, które tam zginęły. Świat podkreśla, że w większości byli to ludzie reprezentujący obóz patriotyczny, niechętni obecnej władzy. Choć w wywiadzie o tym nie wspomina, dodajmy, że była wśród nich także żona wrocławskiego posła, śp. Aleksandra Natalli-Świat.

Zdaniem Jacka Świata, opory obecnej władzy wobec pomnika wynikają z niskich pobudek politycznych – honorowanie ludzi związanych z PiS, z obozem patriotycznym, byłoby przyznaniem się do klęski polityki państwa po 10 kwietnia, gdy zapadły najważniejsze i najbardziej tragiczne decyzje, by odpuścić sprawę i zostawić całe śledztwo w rękach Rosjan.

Świat ma także spore wątpliwości co do czystości intencji prezydenta Komorowskiego, który nagle wspiera pomysł wzniesienia pomnika. Parlamentarzysta podejrzewa, że może to być próba jakiejś gry politycznej, np. próba swoistej kampanii wyborczej.

Co do samego kształtu pomnika, Jacek Świat osobiście ceni projekt Pomnika Światła, ale nie wyklucza też możliwości budowy pomnika bardziej tradycyjnego, niekoniecznie wprost przed Pałacem Prezydenckim, ale np. na jednym z pobliskich skwerów. Podkreśla jednak, że jako nie-warszawiak nie chce niczego sugerować czy wchodzić z butami w warszawską przestrzeń. W opinii Jacka Świata pomnik ofiar 10 kwietnia 2010 r. powinien stać się „czymś dobrym i jednoczącym”.

-Niedobrze by było, żeby został obarczony takim grzechem pierworodnym, że ma za sobą jakieś polityczne intencje – mówi poseł.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ