Michalkiewicz: Rządzą nami faszyści

Michalkiewicz.jpg

Znany publicysta i autor książek Stanisław Michalkiewicz, w ramach promocji swojej książki „Polska droga do zniewolenia”, prowadzi w całej Polsce cykl wykładów, w których opowiada o upadającej suwerenności naszego państwa, nieczystej grze Niemiec i Rosji, a także o Unii Europejskiej, która jest w jego opinii tylko narzędziem w realizowaniu socjalistycznej wizji świata.

Michalkiewicz opowiada, jak historyczne wydarzenia przełożyły się na obecną sytuację geopolityczną Polski oraz całej Europy Środkowej i Wschodniej. Za najważniejsze uznaje porozumienia i traktaty po wielkich konfliktach zbrojnych, bo to one ustalały porządek polityczny na następne lata.

Jednym z takich wydarzeń, które zmieniło panujący ład w Europie, była konferencja jałtańska. Jej postanowienia ukształtowały układ sił na świecie aż do „przegranej” Związku Radzieckiego z USA w „zimnej wojnie”. Upadek rosyjskiego imperium był szansą dla państw Europy Środkowej i Wschodniej, by w przestrzeni geopolitycznej pomiędzy Niemcami a Rosją stworzyć silną organizację, która mogłaby w przyszłości przeciwstawić się i rywalizować z tymi krajami. Inicjatywę Włoch, Austrii, Węgier i Jugosławii oraz Czechosłowacji i Polski, które do porozumienia zwanego wtedy heksagonale przystąpiły później, storpedował jednak Helmut Kohl. Niemiecki kanclerz nakłonił przywódców Chorwacji i Słowenii do utworzenia własnych państw, co spowodowało wojnę i rozpad Jugosławii. Michalkiewicz twierdzi, że w tym aspekcie postępowanie Kohla było podobne do działań Adolfa Hitlera.

Do realizacji geopolitycznej strategii Niemiec doszło jednak 1 maja 2004 roku. Wstąpienie państw Europy Środkowej do struktur europejskich oznaczało według Michalkiewicza wdrożenie w życie projektu Mittel Europa. Został on obmyślony przez Niemców w 1915 roku i zakładał taką organizację starego kontynentu, by państwa środkowoeuropejskie „pracowały” na niemiecką gospodarkę. Sukcesywnie też miała być ograniczana ich suwerenność, do czego idealnym narzędziem jest Unia Europejska. – W ten sposób, po 90 latach, Niemcy wygrali I wojnę światową – powiedział Michalkiewicz podczas spotkania we Wrocławiu.

Wcześniej takiemu scenariuszowi próbował przeciwstawiać się George W. Bush. Na przełomie tysiącleci, ówczesny prezydent USA prowadził dyplomację mającą na celu zbliżanie do siebie państw ościennych Unii Europejskiej. Wydarzenia z 11 września 2001 roku, zmieniły jednak diametralnie plany Busha. Od tego momentu zainteresowanie Stanów Zjednoczonych naszym regionem sukcesywnie malało.

Apogeum tego procesu przypadło na kadencję Baracka Obamy, który zrezygnował z instalacji tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej. Michalkiewicz wspomina tutaj o roli, jaką w tej sprawie odegrał ówczesny premier Izraela Szimon Peres. To on, po spotkaniu w Moskwie z byłym już prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, miał namówić Obamę do niekorzystnych dla Polski decyzji. – Usunęło to ziemię spod nóg Lecha Kaczyńskiego – w ten sposób polski publicysta nawiązuje do polityki zagranicznej, jaką prowadził były prezydent.

Michalkiewicz opowiada także o intencjach, jakimi kieruje się Rosja, prowadząc do rzekomego zbliżenia z Polską. Jednym z przejawów tego miało być pojednanie przedstawicieli polskiego i moskiewskiego kościoła. Według popularnego autora książek, w rzeczywistości kremlowskie elity dążą do nadania Polsce statutu „bliskiej zagranicy” i wciągnięcia naszego kraju w strefę jej wpływów. W zamian za to Polska mogłaby uczestniczyć w rozbiorze Ukrainy. W przeciwnym razie, do rozbiorów, ale naszego kraju, zaproszeni mogą zostać Niemcy.

– Prawdziwe nieszczęście dla Polski – tak Michalkiewicz określił Aleksandra Kwaśniewskiego na jednym ze spotkań. Jego zdaniem były prezydent Polski zrobił dwie wielkie przysługi Stanom Zjednoczonym (udział w wojnie w Afganistanie i Iraku). Niestety, nie ugrał nic w zamian. Kwaśniewskiemu chodziło tylko o własne interesy, bowiem liczył, że zostanie sekretarzem generalnym ONZ lub NATO. – Amerykanie aż tak głupi nie są – tymi słowami Michalkiewicz podsumowuje starania polskiego polityka. Zdaniem Michalkiewicza widać w Polsce pewne oznaki narodowego przebudzenia. To szansa, by powstrzymać utratę przez nasz kraj suwerenności, co wiąże się z coraz bardziej zaborczą polityką Unii Europejskiej.

– Rządzą nami faszyści, brońmy się przed nimi – przekonuje często Michalkiewicz, dodając, że nie chodzi o „faszystów”, jakich wskazują nam rządzący. Ideologia ta bowiem polega na przekonaniu, że państwo wszystko może. A tak właśnie zachowują się elity polityczne, także te europejskie.

Znany publicysta, promując swoją najnowszą publikację, stara się przekazać słuchaczom spostrzeżenia, które w debacie publicznej są pomijane. Stopniowa utrata niezależności przez Polskę jest tematem niezwykle ważnym i wartym dyskusji, a głos Stanisława Michalkiewicza jest jego istotną częścią.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ