Schetyna traci wpływy w województwie dolnośląskim, Dutkiewicz porozumiał się z PO – komentuje poseł Jacek Świat

marszalek.jpg

Rafał Dutkiewicz porozumiał się z Platformą Obywatelską. Ugrupowanie prezydenta Wrocławia Obywatelski Dolny Śląsk ma wejść w skład szerokiej koalicji w sejmiku (razem z PO, SLD i PSL). Wszystko wskazuje na to, że nowy układ sił będzie budowany bez marszałka województwa dolnośląskiego Rafała Jurkowlańca, uchodzącego za człowieka Schetyny

Z medialnych relacji z dzisiejszego spotkania Rafała Dutkiewicza z przewodniczącym dolnośląskiej PO Jackiem Protasiewiczem wynika, że PO poprze prezydenta Wrocławia w jesiennych wyborach prezydenckich. W zamian za to ODŚ wejdzie do kolacji, rządzącej województwem, a marszałek Rafał Jurkowlaniec straci stanowisko. Na ostateczną decyzję w tej sprawie będziemy musieli poczekać do głosowania radnych sejmiku wojewódzkiego, co prawdopodobnie nastąpi na początku lutego. Jak zachowają się radni PO, wśród których są przecież ludzie Schetyny – przekonamy się. Według zapowiedzi, nowym marszałkiem na być dotychczasowy starosta powiatu bolesławieckiego i obecny wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej na Dolnym Śląsku, Cezary Przybylski. Zarząd starostwa ma być obsadzony przez ludzi Dutkiewicza, wicemarszałkiem zostanie najprawdopodobniej Andrzej Łoś, pojawiają się też kandydatury Pawła Wróblewskiego i Patryka Wilda. Podczas spotkania ustalono, że oba ugrupowania będą dla siebie „koalicjantami pierwszego wyboru” po wyborach samorządowych.

Nowa koalicja nic nie zmieni w województwie

Paweł Hreniak, przewodniczący Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości Sejmiku Województwa Dolnośląskiego:

Nowa koalicja w sejmiku, która spowoduje, że PiS będzie jedynym opozycyjnym ugrupowaniem, w rzeczywistości nic nie zmieni w zarządzaniu województwem. Nadal głównym zapleczem politycznym dla zarządu będą ci sami ludzie z Platformy Obywatelskiej, którzy do tej pory „psuli” województwo. Zapowiadane odwołanie Rafała Jurkowlańca z funkcji marszałka oznacza tylko wymianę twarzy, a nie merytoryczną zmianę. Co więcej – umożliwia się w ten sposób Jurkowlańcowi uniknięcie odpowiedzialności za to, co robił. Wchodząc w układ z PO Rafał Dutkiewicz pokazuje, że krytykowanie przez kilka lat poczynań tej partii przez radnych jego ugrupowania tak naprawdę nie miało żadnego znaczenia. Łudziłem się, że radnym Obywatelskiego Dolnego Śląska naprawdę zależy na zmianach w województwie. Niestety, okazuje się, że tak nie jest.

tytuł

Dziwny interes

Poseł Jacek Świat:

Sojusz Rafała Dutkiewicza z PO to bardzo dziwaczny polityczny interes. Po co Dutkiewiczowi koalicja z partią dołującą, która już niebawem może stracić wpływy i która coraz mocniej pogrąża się w nieudolności i aferach korupcyjnych? Rozumiem, że chce powiększyć swoje wpływy na Dolnym Śląsku i poszerzyć zakres władzy. Ale przecież do wyborów samorządowych zostało pół roku. Skoro ludzie Dutkiewicza wytrzymali trzy i pół, to jeszcze te pół roku też mogliby wytrzymać. Tym sojuszem Dutkiewicz przekreśla swoją wiarygodność jako trzecia siła i wpisuje się w dwubiegunowy układ polskiej polityki. Staje się PO-bis z całym dobrodziejstwem inwentarza. Bardzo to utrudni kreowanie się na niezależnego, zdystansowanego od głównych partii politycznych i bardzo utrudni w przyszłości ewentualne manewry, np. zmianę koalicji. Czy to się opłaci na dłuższą metę? Wątpię.

Podobnie trudno zrozumieć Jacka Protasiewicza. Po co dzielić się władzą, jeśli nie ma pilnej potrzeby? Po co oddawać stołki i wpływy? Czyżby chodziło o pozbycie się ludzi Schetyny? Jeśli tak, to cena wydaje się przesadzona. Chyba że pozbycie się Schetyny to dla kolegów z PO rzecz bezcenna. Na zdrowy rozum obie strony tego politycznego dealu sporo tracą i jeszcze więcej ryzykują na przyszłość, a zyski wydają się mgliste. Ale oczywiście może być i tak, że panowie Dutkiewicz i Protasiewicz wiedzą coś, o czym postronni obserwatorzy nie maja pojęcia.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ