Wykluczeni opiekunowie: Oszukał nas rząd

wykluczenia 2.jpg

Opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych od kilku miesięcy pozostają bez środków do życia. Złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i znowu proszą ekipę rządzącą, aby zwróciła uwagę na ich dramatyczną sytuację. „– Czy premier wie, w jakich żyjemy warunkach? – pytają i podkreślają, że czują się oszukani przez rząd.”.

Od lipca 2013 roku opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych pozostali bez podstawowych środków do życia. Choć Trybunał Konstytucyjny już w grudniu uznał, że odbieranie świadczeń jest niezgodne z Konstytucją, to od tego czasu nic się nie zmieniło. Pieniędzy, jak nie było, tak nie ma, a rząd zupełnie nie spieszy się z przywróceniem świadczeń.

Przypomnijmy: Oprócz pozwalającego przetrwać świadczenia pielęgnacyjnego pobieranego w wysokości 520 zł, opiekunom niepełnosprawnych odebrano również ubezpieczenie zdrowotne oraz przerwano opłacanie składek emerytalno-rentowych pozwalających w przyszłości na uzyskanie własnych świadczeń z ZUS. W tej chwili świadczenia pielęgnacyjne przysługują jedynie rodzicom i najbliższym krewnym niepełnosprawnych dzieci, u których dysfunkcje pojawiły się przed ukończeniem pełnoletniości lub do 25. roku życia, ale w trakcie nauki szkolnej.

Przejmujący apel

Wykluczeni opiekunowie założyli profil na facebooku. Na bieżąco dzielą się najnowszymi informacjami i publikacjami dotyczącymi ich sprawy. Drukują ulotki, w których informują, że zostali oszukani przez rząd. Teraz napisali przejmujący apel.

„- Wykluczeni Opiekunowie Osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji zwracają się z prośbą do koalicji rządzącej na czele z Panem Premierem Donaldem Tuskiem, do Wszystkich Posłów i Senatorów o wnikliwe zapoznanie się z dramatyczną sytuacją w jakiej się znajdujemy – piszą”.

Opiekunowie zwracają uwagę na wyrok TK, który w tej sprawie nakazuje podjąć prace legislacyjne bez zbędnej zwłoki. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej niezbyt się tym przejmuje, a podczas ostatniego spotkania z opiekunami w Warszawie potraktowało ich: „chłodno i lekceważąco”. Opiekunowie twierdzą, że w MPiPS spotkali się z „bezdusznością, brakiem empatii, totalną ignorancją, z murem niechęci i lekceważenia”. Podkreślają, że nie mają pieniędzy na żywność, a ich podopieczni umierają.

„- My, Wykluczeni Opiekunowie już tak dłużej nie możemy żyć. Dopada nas depresja i nędza! Ludzie nie mają pieniędzy na wykup leków o 100% odpłatności ,na prywatne wizyty lekarskie. Nadal nie mamy opłacanych składek zdrowotnych. Szpitale żądają od nas wniesienia opłat za leczenie. Jesteśmy wykluczeni z systemu pomocowego państwa, z systemu ubezpieczeń społecznych, nie mamy ubezpieczenia na wypadek utraty zdrowia a nawet śmierci. Nasi podopieczni UMIERAJĄ, a ich opiekunowie GŁODUJĄ! Za chwilę dotknie nas bezdomność z braku środków na opłacenie czynszu!”.

Winą za dramatyczną sytuację, w której się znaleźli, obarczają rząd. Pytają, jak długo ten koszmar będzie jeszcze trwał i dlaczego w tym państwie traktowani są jak ludzie drugiej kategorii. Żądają, aby Donald Tusk wreszcie zainteresował się ich problemami. Suchej nitki nie pozostawiają również na prezydencie i mediach.

„- Czy my będziemy zmuszeni prosić o EUTANAZJĘ dla siebie i naszych podopiecznych, czy rząd polski weźmie wreszcie odpowiedzialność za los Wykluczonych Opiekunów i osoby ciężko chore leżące na łożu śmierci!? Czy Premier tego rządu wie w jakich warunkach żyją Wykluczeni Opiekunowie, czy może żyje w błogiej nieświadomości? Może Pan Premier zaszczyci swoja obecnością kilka rodzin z osobami przykutymi do łóżek, którzy nie wiedzą jak się nazywają, jaki jest dzień tygodnia, co jedli na śniadanie i dzięki swoim opiekunom nie leżą we własnych odchodach! Czy są w tym kraju partie opozycyjne, które nie zgadzają się z tym stanem rzeczy? Czy są w tym kraju wolne media, które napiszą prawdę o losie Wykluczonych Opiekunów, czy tylko prawdę „wybiórczą”? Czy jest w tym kraju wreszcie Prezydent, który stoi na straży ładu moralnego i praworządności mianując się PREZYDENTEM WSZYSTKICH POLAKÓW!”

Według opiekunów działania rządu, to „eutanazja w białych rękawiczkach”.

„- Czy nasi podopieczni maja prawo do życia, czy może powinni odejść jak najszybciej z tego świata, żeby nie obciążać budżetu państwa, nadwątlonego budżetu ZUS I NFZ? – pytają”.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ