Mońko: NA USŁUGACH PROPAGANDY ?

Kijowski.jpg

W czasach rzeczywistości medialnej i masowej produkcji słów i obrazów, coraz trudniej nam odróżnić prawdę od fałszu, świat realny od świata, który istnieje jedynie na ekranach telewizorów i komputerów.

Człowiek, który nie ma gruntownego oparcia w konstrukcji idei i wartości, zdany jest na przyjmowanie fabrykowanych słów i obrazów jako realnie istniejącej rzeczywistości.

„Sytuacje, odbierane przez ludzi jako rzeczywiste, stają się w odbiorze sytuacjami rzeczywistymi”.

Tak pisał Wiliam Isaak Thomas, twórca amerykańskiej socjologii i psychologii społecznej. Sytuacje nierzeczywiste, kreowane przez media, pisarz Norman Mailer nazwał faktoidami.

Samospełniająca się przepowiednia

W kontekście nierzeczywistości pojawiło się zjawisko nazywane przez socjologów i semiotyków samospełniającą się przepowiednią. Owa samospełniająca się przepowiednia bierze swój początek od powtarzanego faktoidu. To jest proces kreowania zdarzenia z wykorzystaniem plotki, fałszywej wiadomości, pomówienia.

Owe proroctwa, czy też przepowiednie, były wykorzystywane do sterowania tłumami już w dawnym Egipcie, w Chinach i w średniowiecznej Francji. Ale dzisiaj, w epoce telewizji satelitarnej i marketingu politycznego, samospełniające się proroctwa stały się kluczowymi narzędziami manipulacji i propagandy politycznej.

Proroctwo głoszące, że firma jest słaba, a zatem upadnie, tworzy sytuację psychologiczną, w której firma rzeczywiście upada. Świadkowie upadku firmy, znając proroctwo, będą twierdzić, że upadek został racjonalnie przewidziany. Po prostu bystry umysł rzekomo przewidział przebieg wypadków.

Przywódcy KOD przewidują w Polsce totalitaryzm, a nawet faszyzm. Ale te przewidywania nie stają się samospełniającymi się przepowiedniami. Propaganda KOD trąbiąca o demokracji wywołała reakcję odrzucenia. „Spada aprobata dla demokracji – stwierdził prof. Janusz Czapiński – Najgorzej jest w Wałbrzychu. Tam mniej niż 7 proc. badanych to zdeklarowani zwolennicy demokracji”. Bo demokracja kojarzy się z rządami, które zostały odrzucone przez Polaków.

Fałszywa definicja sytuacji

Samospełniające się proroctwo występuje zwłaszcza wtedy, gdy wiadomość o mającym nastąpić zdarzeniu rozpowszechnia źródło uznane za wiarygodne. Pod wpływem takiego źródła ludzie doprowadzają do tego, że w końcu spełnia się przepowiednia. Najczęściej proroctwa dotykają instytucji zaufania publicznego. Do tych instytucji należą np. banki, uczelnie, sądy.

Plotka ogłoszona w telewizji bądź w gazetach, że jakiś bank może upaść, tworzy zjawisko owczego pędu. Klienci na gwałt wyjmują z banku pieniądze, co skutkuje tym, że bank upada. O dziwo, plotki, zmyślenia i pomówienia rozgłaszane przez telewizję na temat banków odnoszą się głównie do SKOK-ów, czyli Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych.

Proroctwa bywają zwykłą przyczyną nie tylko upadku banków, ale też powodują wybuchy gniewu, nienawiści albo radości. W czasie stanu wojennego, w okresie tzw. gospodarki sterowanego niedoboru, społeczeństwo poddawane było raz po raz próbom strachu, paniki czy walki o rzeczy podstawowe.

Przeciętny człowiek, żyjąc w ciągłym zagrożeniu, był mniej podatny na hasła polityczne. Nade wszystko interesował się sytuacją swojej rodziny. Wsłuchiwał się w szepty, plotki, doniesienia o towarach, o cenach i przewidywanych brakach. Tworzyły się kolejki nocne, dobowe, a nawet kilkudniowe. Matki brały na ręce dzieci, próbowały kupować poza kolejką. Plotka o tym, że zabraknie cukru, powodowała wykupywanie cukru.

Gdy proroctwo sprawdziło się, stawało się ostrzeżeniem: jeśli mówią, że coś się stanie – to się stanie.

Zaufanie do realności codziennego doświadczenia wykorzystywane było przez wytrawnych propagandzistów. W roku 1981 polska telewizja, w ramach walki z „Solidarnością”, kilka razy nadawała wiadomości o bezczeszczeniu grobów radzieckich żołnierzy. Po jakimś czasie nieprawdziwe słowa i obrazy stawały się faktami. Rzeczywiście były niszczone sowieckie pomniki.

Na początku informacje o grobach były sfabrykowane. Ale po kilkunastu tygodniach doniesienia o profanacjach grobów stawały się prawdziwe. Działał tu mechanizm samospełniającego się proroctwa.

„Fałszywa definicja sytuacji – zauważył Robert Merton, amerykański metodolog nauk społecznych – wywołuje zachowanie, które cierpliwie konstruowane i podtrzymywane, powoduje, iż wiadomość, wręcz zmyślenie – staje się realną rzeczywistością”.

Działania dywersyjne

Fałszywe definicje sytuacji, formułowane jako przepowiednie, mogą być elementem działań dywersyjnych. Fałsz w opisie sytuacji wykorzystują na Podlasiu bojówki Antify/RAAF dla rozniecania waśni religijnych, podsycania napięć narodowościowych, społecznych i politycznych, dla przygotowywania wybuchu gniewu tzw. mniejszości.

Z działaniami bojówek Antify (nazwa od Antifaschismus), wspieranych przez RAAF (nazwa kojarzy się z Rote Armee Fraktion) spotykamy się w Puńsku, w Kruszynianach, w Białymstoku. Dlaczego akurat na Podlasiu? Bo to jest ziemia wielu narodów i religii, tygiel kulturowy, w którym od co najmniej dwu wieków mieszali zaborcy, okupanci, komuniści PRL, a dziś mieszają wrogowie Polski.

Zakapturzeni osobnicy jeżdżą nocą dobrymi samochodami, niekiedy na niemieckich numerach. Malują na murach swastyki, oblewają farbą pomniki, napadają na muzułmanów, a później przypisują te zdarzenia miejscowym i urządzają w Białymstoku i w Lublinie marsze antyfaszystowskie – zawsze w asyście lewicowych i lewackich mediów – dziennikarzy prasy, radia i telewizji.

Antifa mówi o faszyzmie na Podlasiu, wskazuje na znamiona faszyzmu i protestuje przeciw faszyzmowi. Koło się zamyka, przepowiednie się spełniają.

Mass media w istotny sposób wpływają na samospełniające się przepowiednie. Prof. Elliot Aronson napisał, że rozgłos w mediach, jaki nadaje się samobójstwom – niejako inspiruje samobójstwa naśladowcze. Uczony twierdzi, że w ciągu tygodnia po nadaniu informacji o samobójstwie, następował wzrost liczby samobójstw.

Dzisiaj przepowiednie wykorzystywane są głownie w kampaniach politycznych i w wojnach hybrydowych. To, czego nie ma, jest kreowane, zaś to, co jest, może być wycięte z przekazu. Kreowana jest nienawiść, kreowani są kandydaci polityczni, kreowane sa wydarzenia, których w rzeczywistości nie ma.

„Dawniej królowie byli dziećmi bogów, którzy wysyłali je na ziemię, obdarzając winoroślą i kukurydzą – napisał wybitny semiotyk, Pierre Guiraud. – Dzisiaj prezydenci są kreowani przez telewizję i zstępują na mityczny ekran pomiędzy margarynę i żarłoczne enzymy”.

Socjotechniczne działania

W wielu krajach wprowadzono zakaz rozpowszechniania sondaży opinii publicznej na kilka dni przed wyborami. Dlaczego? Socjologowie stwierdzili, że publikowane wyniki badań preferencji wyborczych mają wpływ na zachowania głosujących.

Herbert A. Simon, socjolog i psycholog, laureat nagrody Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii, zaobserwował dwa efekty publikowanych preferencji: efekt „bandwagon” i efekt „underdog”. Pierwszy dotyczy ludzi bardziej skłonnych głosować na kandydata, który ma szansę wygrać. Drugi efekt jest odwrotnością pierwszego i dotyczy sytuacji, w której wyborcy decydują się poprzeć kandydata słabszego.

W przeprowadzonych badaniach efekty „underdog” i „bandwagon” zerowały się, a to doprowadziło do potwierdzenia przedwyborczych prognoz (proroctw). Sondaż przedwyborczy niejako sam przygotował wyborczy rezultat.

W wyborach do Sejmu i do Senatu zwyciężył PiS. Niepogodzona z tym opozycja wieszczy w Polsce dyktaturę, nawet faszyzm. To przepowiednia zbyt szalona i nie sprawdza się. Ale niektórzy już żałują, że Bereza Kartuska leży dziś na Białorusi.

Nie można powiedzieć, że socjotechnika jest w stanie wszystko zaplanować i że nad wszystkim panują firmy reklamy politycznej i PR. Niekiedy kreowana rzeczywistość wymyka się kreatorom z rąk, jak zauralski barszcz wymknął się krakowskim naukowcom i dziś zasiewa cały kraj nad Wisłą. Pewnego razu bojówkom Antify/RAAF powinęła się noga i wpadli właśnie w Białymstoku.

Siedmiu agresywnych bojówkarzy Antify i RAAF zostało 23 sierpnia 2011 roku skazanych przez Sąd Rejonowy w Białymstoku na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Sąd Okręgowy, na posiedzeniu 24 kwietnia 2012, wyrok pierwszej instancji utrzymał w mocy.

Lepiej wiedzie się bojówkarzom na terenach wiejskich Podlasia. Tam ludzie najbardziej się ich boją. A policja jest niemrawa, niezdolna do schwytania tych, którzy najpierw podpalają, niszczą, wypisują haniebne słowa, a później przypisują sprawstwo tych czynów mieszkańcom całego Podlasia.

Socjologowie, mówiąc o zdarzeniach kreowanych, o współczesnych przepowiedniach, dostrzegają, że człowiek, choć jest istotą społeczną i myślącą, wciąż podlega sile pożarów, burz, trzęsień ziemi jak i reklamowych apeli, politycznych mitów, uprzedzeń i zakrzepłej nienawiści.

 

Samospełniająca się przepowiednia jako informacja na usługach propagandy i polityki – wsparta przez media – może być niebezpieczna dla ludzi i dla Polski jak piorun albo wybuch wulkanu.

Czytaj więcej: Znamy zarys programu partii K. Morawieciego: Wolni i Solidarni

autor: Michał Mońko

źródło: gazeta Obywatelska

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ