Janusz Wolniak: Z flagą na barykady

3 manifestacje.jpg

Minęły majowe święta. 1 maja wyjątkowo spokojnie, 3 maja tradycyjnie, za to 2 maja wydaje się, że zaczyna nabierać znaczenia.

Moda na patriotyzm

Nie jest to jeszcze powszechne, lasu biało-czerwonych flag w wielu miejscach nie uświadczysz, ale rodzą się pomysły uczczenia narodowej flagi. A to jej rozmiary, a to oryginalne miejsce ekspozycji, a to dekorowanie prywatnych aut.

Przyczynia się do tego też moda na patriotyczną odzież. Na ulicach coraz więcej młodych ludzi w bluzkach z orłem na piersi lub z biało-czerwoną opaską na rękawie.

Zawsze zazdrościłem Amerykanom, że szczycą się swoją flagą. U nas dzieje się to to tylko w szczególnych okazjach, np. podczas piłkarskich mistrzostw Europy. Rozbudzone nadzieje na sukces podczas polsko-ukraińskiego Euro spowodowały masowe eksponowanie patriotycznych barw

Co można zrobić z flagą?

Nie będzie już takich ekscesów, jakich dopuścił się pewien znany celebryta w TVN-owskim programie. Wsadzenie flagi w psie obchody kosztowało TVN prawie pół miliona, ale stacja nie rozstała się z facetem, który powinien być pognany na cztery wiatry.

Flagi biało-czerwone widać na różnych manifestacjach. W ostatnich miesiącach masowo chodzą z nimi sympatycy tzw. KOD-u. Ci mają też flagi unijne.

Głośno było o fladze, kiedy premier Beata Szydło zaczęła występować publicznie tylko na tle narodowych barw. W jej ślady poszli np. wojewodowie. Niektórzy, nie zważając na rozpaczliwe teksty „GW”, też pozbyli się unijnych barw ze swoich gabinetów.

Bitwa flagowa?

W czasach PRL-u to włada decydowała, kiedy można się oflagować. Jeśli ktoś zapomniał wywiesić flagi na 1 maja, mógł dostać mandat. Teraz nikt nikogo nie karze, bo nie w tym rzecz. Patriotyzm ma się w sercu. Tyle, że patriotami mienią się dzisiaj wszyscy manifestujący ze szturmówkami. Mamy demokrację, chociaż jest grupa ludzi nazywających się jej obrońcami. Dla nich wolność znaczy coś innego niż dla zwolenników rządu. Oni mają swoje stacje, w których święta narodowe nie są szczególnie czczone. Oni zawłaszczyli majątek narodowy, oddali większość mediów w obce ręce, a dzisiaj chcą rządzić ulicą i na ulicy. Obrażają Prezydenta RP i Jego małżonkę. Nieustannie szydzą z prezesa zwycięskiej partii. Bezczeszczą nawet bohaterów – Żołnierzy Wyklętych. Atakują Kościół, jego hierarchów i księży. W imię wolności propagują obce wzorce, narzucają nową moralność człowieka wyzwolonego.

Trudno nawet sobie wyobrazić co by było, gdyby dalej byli u władzy.

Ukryci pod biało-czerwoną

Teraz ci syci, dalej nienasyceni, krzyczą: – Dajcie nam dalej rządzić! Nam niepotrzebne jakieś 500 zł! Była wiceminister gardziła wszak 6 tysiącami, po które tylko frajerzy mogą się schylać.

Oni doskonale opanowali socjotechnikę i PR. Teraz kryją się pod biało-czerwoną. A przecież za nią przelewano krew, z nią szli górnicy na pancry. Teraz wypasione towarzystwo chce ją sobie przywłaszczyć.

źródło: gazeta Obywatelska

czytaj więcej: Za rządów PO – PSL Polska stała się rajem dla „przestępców” podatkowych​

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ