Michał Mońko: PRL, wzorem sowieckim, opierał się na hierarchicznym systemie kastowym, w którym miliony były niewolone przez PZPR

jaruzelski.jpg

W życiu narodów istnieje pojęcie nawrócenia. Słowo „nawrócenie” (gr. metanoia) oznacza przemianę duchową, zmianę myślenia i sposobu działania. Nawrócenie jest zatem niemożliwe bez wejrzenia w siebie, bez dogłębnego zbadania popełnionego zła, a może nawet dojrzenia udziału w zbrodni. W życiu narodów znane są nawrócenia królów, cesarzy, prezydentów.

Kto w represyjnym systemie PRL czynił zło? Z kogo składał się system zła? Krąg odpowiedzialności obejmuje przede wszystkim sekretarzy partii, najwyższych i niższych, organizatorów i wykonawców przemocy, podżegaczy i propagandystów, biorących udział w przygotowywaniu i realizacji zbrodniczego systemu.

PRL, wzorem sowieckim, opierał się na hierarchicznym systemie kastowym, w którym miliony były niewolone przez PZPR. Ludźmi pierwszej kasty byli funkcjonariusze PZPR, sekretarze i aktywiści, drugą kastę stanowili funkcjonariusze służb specjalnych i funkcjonariusze prasy i telewizji. Na końcu była kasta zwykłych zjadaczy chleba, zapracowanych stoczniowców, górników, nauczycieli itd.

Czy w nowej Polsce ktoś z kręgu odpowiedzialności za zło PRL wejrzał w siebie, zawstydził się głęboko i dokonał rachunku sumienia, żalu za grzechy, mocnego postanowienia poprawy, wyznania grzechów, zadośćuczynienia Bogu, bliźnim i Polsce?

Nie znam funkcjonariuszy partyjnych, nie znam funkcjonariuszy dziennikarskich i funkcjonariuszy UB/SB, którzy, gdy wejrzeli w siebie, poczuli wstyd i wzburzenie przeciw złu, przeciw zbrodniom, których dokonywali. Nie znam tych, którzy się nawrócili i potępiają swoje czyny, dokonane w czasach PRL. Funkcjonariusze partyjni mają się doskonale w nowej Polsce.

Co w tej sytuacji robić? Należy odbudować poczucie wstydu. Bo tylko uczucie wstydu wypala zło, kieruje uczucia i myślenie człowieka do moralnej odnowy. Ale czy odbudowa wstydu jest możliwa? Czy jeszcze w Polsce można kogoś zawstydzić?

Gruba kreska przekreśliła odpowiedzialność i moralną odnowę. Poszła do kąta odbudowa ładu wolnościowego, ładu umysłowego. Zamiast moralnej odnowy, ma wystarczyć odnowa gospodarcza. Ale, zapytam nieskromnie, na jakich fundamentach ma być ta odnowa? Bo oto patrzę w ekran telewizji i widzę sekretarzy i aktywistów byłej PZPR, którzy zabrali się do reformowania Polski!

No więc tak myślę sobie, że gdyby Polska była tramwajem, a na trasie tego tramwaju byłby przystanek na żądanie, to ja bym zażądał, aby tramwaj zwany Polską się zatrzymał. Na tym przystanku bym wysiadł, żeby pojechać na wieś hodować kozę i uprawiać ogród i łąkę. Koza w trudnej sytuacji jest jakimś wyjściem. To zwierzę spokojne i skromne, gdy chodzi o wyżywienie. Nawet miotłę zje i nie narzeka.

Przysmakiem mojej kozy jest papier zadrukowany orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego.

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ