Logika Mieszkowskiego: obrażanie katolików to sztuka, krytyka posłów Nowoczesnej – przestępstwo

Według posła Krzysztofa Mieszkowskiego – dyrektora Teatru Polskiego, obrazoburcze przedstawienia uderzające w środowiska katolickie to sztuka. Natomiast krytyka posłów Nowoczesnej, to już przestępstwo, które powinno być ścigane przez prokuraturę za publiczne pieniądze.

Poseł i dyrektor Krzysztof Mieszkowski zaciekle broniący demokracji i wolności słowa na marszach KOD, najwyraźniej nie radzi sobie z krytyką. A dodajmy, że powinien być na nią odporny, bo od lat pracuje za publiczne pieniądze.

Jak podał portal polskaniepodlegla.pl Krzysztof Mieszkowski złożył doniesienie do prokuratury, ponieważ poczuł się urażony słowami lidera Narodowców Mariana Kowalskiego. Warto dodać, że jeśli Mieszkowski poczuł się znieważony to zamiast angażowania prokuratury, mógł założyć Kowalskiemu sprawę w sądzie cywilnym – tyle, że na to musiałby wydać własne pieniądze.

Mieszkowski z sejmowej mównicy stwierdził, że za mord w Jedwabnem odpowiedzialny jest polski naród – czytamy na polskaniepodlegla.pl. –  Słowa te zbulwersowały Mariana Kowalskiego, który ostro ocenił postawę posła Nowoczesnej:

Ten zwariowany z Nowoczesnej, taki pseudo aktor (…) – tak w dupkę uczesany, nie pamiętam jak się nazywa, idiota. Stwierdził z mównicy sejmowej, że to Polacy zrobili. (…) Skąd ty to bandyto wiesz, że Polacy mordowali? Jak masz dowody, to idź do prokuratury. Pytam, dlaczego w Sejmie, Kukiz taki wyrywny, nie dał temu cwelowi w mordę do tej pory? – powiedział lider Narodowców RP.

Jak podaje portal polska niepodlegla.pl Krzysztof Mieszkowski swoją decyzję o złożeniu zawiadomienia do prokuratury na Kowalskiego uzasadnił tym, że lider Narodowców RP „nakłaniał do popełnienia czynu zabronionego”. Dodał, że słowa byłego kandydata na Prezydenta RP są „pełne pogardy, nienawistnych określeń, to podręcznikowy przykład mowy nienawiści, dla której nie powinno być miejsca w polskiej przestrzeni publicznej”.

Dziwi, że Krzysztof Mieszkowski, nie złożył zawiadomienia do prokuratury, kiedy na stronie facebook Komitetu Obrony Demokracji pojawiały się wpisy KOD-owców życzących śmierci prezydentowi Andrzejowi Dudzie.  Czy one nie były pełne pogardy i nienawiści?

Czy pełna pogardy i nienawiści nie była dla katolików emisja w Teatrze Polskim Golgoty Picnic? Czy można obrażać uczucia katolików, a posłów Nowoczesnej już nie? Czy Krzysztof Mieszkowski powinien angażować aparat państwowy, bo poczuł się urażony?

Może zamiast pisać zawiadomienia do prokuratury, poseł Mieszkowski powinien znaleźć więcej czasu pracę parlamentarzysty. Jak czytamy na stronie sejmowej, jak dotąd, poseł Mieszkowski złożył tylko cztery interpelacje, którym nadano bieg. Jeden raz pytał w sprawach bieżących. Dodajmy, że angażują go bardzo ważne tematy. Dopytywał np. o sprawy zniesienia rady ds. przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ