Stosunek do tej komisji jest testem na uczciwość całej klasy politycznej. Kurtyna opada i każdy może sprawdzić, kto chce bronić złodziei, a kto chce dojść do prawdy
— mówi portalowi wPolityce.pl Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.
wPolityce.pl: Zdaniem prezesa Rzeplińskiego „grudniowi” sędziowie są tylko „fizycznie obecni” podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, ale nie biorą w nim udziału. O czym to świadczy?
Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości: To pokazuje jego szacunek do innych sędziów, a także fakt, że popadł w chorobę zwaną mitomanią i egocentryzmem.
Czy to próba przedłużenia sporu wokół TK?
Można tak powiedzieć. To sposób myślenia w rodzaju: muszę coś zrobić, aby być w dalej mediach. W myśl tej zasady, nieważne jest to, czy robię coś kosztem instytucji państwa, niezawisłości czy niezależności, bo najważniejsze jest moje ego.
Z kolei opozycja zarzuca ekipie rządzącej burzenie trójpodziału władzy. Jak odbiera Pan takie zarzuty w kontekście powołania komisji weryfikacyjnej?
W ich oczach widać strach. Żadna uczciwa osoba nie boi się komisji weryfikacyjnej, wręcz przeciwnie. Stosunek do tej komisji jest testem na uczciwość całej klasy politycznej. Kurtyna opada i każdy może sprawdzić, kto chce bronić złodziei, a kto chce dojść do prawdy.
Piotr Apel z ruchu Kukiz‘15 powiedział, że taka forma działania nie będzie służyć demokracji.
Jest to kompromitacja! To przykre, że osoby, które mają w ustach tyle frazesów o naprawie państwa, gdy przychodzi co do czego, rejterują. Przecież to właśnie klub Kukiz‘15 postulował utworzenie komisji śledczej w tej sprawie. Skoro chcieli powołania komisji śledczej, to teraz mogą otrzymać coś więcej. Wydaje mi się, że mamy do czynienia z szukaniem dziury w całym ze względów personalnych. Tylko, gdzie tu jest troska o interes państwa? Skoro dajemy instytucję, która dysponuje lepszymi narzędziami niż komisja śledcza, to konia z rzędem temu, kto zrozumie o co im chodzi.
Politycy ruchu Kukiz‘15 podkreślają jednak, że komisja śledcza byłaby wystarczającym narzędziem.
Proszę zwrócić uwagę, że taka komisja nie miałaby choćby możliwości wypłacania rekompensat tym ludziom. Owszem, komisja śledcza może wskazać nowe fakty, ale co to zmienia z punktu widzenia lokatorów? Komisja śledcza nie będzie również w stanie zwrócić kamienic, a komisja weryfikacyjna – owszem. To zasadnicza różnica. Trzeba być ślepym, żeby jej nie dostrzec. Klub Kukiz‘15 musi się zdecydować – albo chcą walczyć ze złodziejstwem, albo chcą walczyć z Prawem i Sprawiedliwością. Ruch Pawła Kukiza sprawia wrażenie obrażonej pani, która mówi: nie chcieliście mojego pomysłu, to nie przyjmę pomysłu idącego dalej. Nie chodzi jednak o nas, lecz o Polskę.
Rozmawiał Aleksander Majewski
źródło: wpolityce.pl
fot: youtube
















