Polska miała inne granice za Piastów, inne za Jagiellonów, jeszcze inne za Wazów. Potem „Polska zniknęła”– jak napisał Wiktor Hugo. Zniknęła z mapy Europy na 123 lata wskutek kolonizacji (rozbiorów) dokonanej przez Rosję, Prusy i Austrię.
Gdy Polska odzyskała w 1918 roku niepodległość, przybrała zupełnie inny, niż pierwotny kształt, okrojony znacznie wskutek decyzji dwudziestowiecznych „olbrzymów” wpływających na układ polityczny Europy.
Cud odbudowy
Władza II RP i społeczeństwo niezależnie od przynależności partyjnej i wyznania, przystąpiło do budowy nowoczesnego państwa, do odbudowy zniszczeń wojennych i budowy nowego przemysłu, do unowocześnienia gospodarki rolnej, do zagospodarowania leżących odłogiem ziem, do walki z analfabetyzmem i zacofaniem w różnych dziedzinach życia.
Budowało niepodległą Polskę pokolenie inteligencji polskiej wykształcone na europejskich, rosyjskich i amerykańskich uniwersytetach, ale i rzetelnie wykonujący pracę rzemieślnicy, robotnicy, rolnicy, urzędnicy, nauczyciele.
Wykorzystując nowoczesną myśl techniczną, nowoczesne zarządzanie, nowoczesne metody pracy, merytoryczne zespoły projektantów i doradców, integrując społeczeństwo i ucząc odpowiedzialności wobec państwa i społeczeństwa, wychowując i edukując kolejne pokolenia, nauczyciele, rodzice i władza II RP usuwała efekty 123-letniej „kolonialnej’ polityki Niemiec, Rosji i Austrii .
Przerwana wolność
II RP cieszyła się wolnością tylko 20 lat. W wyniku napaści dwóch agresorów, we wrześniu 1939 roku znowu stała się kolonią byłych zaborców, Niemców i Rosji.
Niemieccy, sowieccy a potem litewscy, ukraińscy barbarzyńcy XX wieku w imię zaakceptowanej zbrodniczej ideologii nazizmu, nacjonalizmu, komunizmu, faszyzmu, rasizmu dokonywali eksterminacji Polaków z różnych grup etnicznych, społecznych (szczególnie dotknęło to polską inteligencję, której brak odczuwamy do dzisiaj), mordując ich na ulicach, w niemieckich, sowieckich, litewskich, ukraińskich więzieniach, gettach, dołach śmierci, w obozach koncentracyjnych i niemieckich obozach pracy.
Umierali wywożeni milionami w sowieckich bydlęcych wagonach do odległych i nie zasiedlonych obszarów Rosji, na Syberię, Ural. Umierali z głodu, chorób, mrozu, ciężkiej pracy w sowieckich łagrach i kołchozach. Niemcy i Rosja zgodnie z taktyką kolonistów dyskryminowali obywateli polskich, pozostawiając przy życiu potrzebnych do prostej, niewolniczej pracy i podatnych na manipulację ideologiczną.
Polacy, polskie kobiety, dzieci, starcy, umierali również wskutek ataku wewnętrznego wroga, ukraińskiej ideologii OUN UPA, paleni żywcem w stodołach, domach, piłowani, rąbani siekierami, rozciągani końmi, wieszani na płotach, drzewach, wrzucani do studni, okaleczani zdzieraniem skóry, wycinaniem nożami wzorów na ciele, odrąbywaniem części ciała.
Odmówmy modlitwę za Polaków, z tych nieznanych tysięcy rodzin i pokoleń, za miliony zamordowanych, „dziko wypędzonych”, których szczątki rozrzucone są na ziemi ukraińskiej, litewskiej, łotewskiej, na „nieludzkiej ziemi” i w różnych zakątkach świata.
Polacy domagają się oficjalnego uznania zbrodni ludobójstwa dokonanej na Polakach przez zbrodniarzy OUN UPA za zbrodnię. Tak jak chcemy, by zbrodnia dokonana w Katyniu na Polakach nazywana była zbrodnią. Tak jak zbrodnia dokonana w imię ideologii marksistowskiej na Polakach zsyłanych na „nieludzką ziemię” i mordowanych w gułagach.
Chcemy pamiętać o zagładzie na Kresach i o dziedzictwie Kresów tak jak Żydzi pamiętają o zbrodni holokaustu i o kulturze diaspory żydowskiej. Tak jak zbrodnię dokonaną przez Turcję na Ormianach chcemy nazywać ludobójstwem.
Czyją rację reprezentuje Sejm, który podjął haniebną uchwałę: Deklaracja Pamięci i Solidarności Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Verkhovnej Rady Ukrainy?
autor: Bożena Ratter
źródło: gazeta Obywatelska
















