„Ekologia jest zbyt ważna, by oddać ją ekologom”

wildstein.jpg

Ideologizacja ekologów powoduje, że z uzasadnioną podejrzliwością patrzymy na wszystkie ich inicjatywy. Należałoby jednak uznać, że wielu z nich chociaż sformatowanych przez dominujące przesądy i rozgrywanych przez biznesowo-politycznych graczy może prezentować realną troskę o przyrodę

— pisze w felietonie na łamach tygodnika „wSieci” Bronisław Wildstein.

Jak dodaje, nie oznacza to wcale, że mówią rzeczy sensowne, ale w niektórych przypadkach warto wziąć ich zdanie pod uwagę. Pojawia się tu kwestia walki z kornikiem drukarzem w Puszczy Białowieskiej.

W wypadku Puszczy Białowieskiej mamy z jednej strony ekologów wspieranych przez totalną opozycję, która weźmie stronę każdego: alchemików czy szamanów, jeśli tylko zaatakują rząd, z drugiej strony zwierająca szyki wokół Lasów Państwowych i ministra środowiska prawica

— pisze Wildstein.

W tej kłótni meritum nie ma znaczenia, trzeba więc zastanowić się, po której stronie leży racja. Felietonista przyznał, że jako wieśniak żyjący na skraju puszczy może obserwować rozmaite zjawiska, m.in. wycinanie lasów, które zaczynają mnie niepokoić.

Coraz intensywniej zadaję sobie pytanie: czy obecny ustrój, zgodnie z którym to Lasy Państwowe stają się swoistym państwem w państwie i realnym dysponentem polskiego drzewostanu, jest optymalny? Jako konserwatysta doceniam wartość instytucji i znaczenie ich trwałości. Jeśli nie ma uzasadnionych powodów do zmiany, zmieniać nie należy. Czy jednak sprawa nie dojrzała co najmniej do dyskusji na jej temat

— zastanawia się Wildstein.

Jak dodał, zachowanie dyrektora Lasów Państwowych i reakcje na „Południk Wildsteina” pogłębiają tylko wątpliwości.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ