Myślę, że mamy dzisiaj dzień niesprawdzonych diagnoz. Oto prezydent, który jest całkowicie zależny od obozu rządzącego i większości parlamentarnej, dba o jakość prawa. Parlament nie dopracował ustawy, prezydent nie podpisuje. Diagnoza się nie sprawdza
— powiedział w programie „Minęła dwudziesta” (TVP Info) Witold Gadowski, który komentował działanie głowy państwa ws. ustawy o zgromadzeniach.
Publicysta „wSieci” skomentował również działania opozycji. Gadowski odniósł się do swojego wywiadu dla portalu wPolityce.pl.
Nie ma się z czego śmiać, bo przy tej całej groteskowej otoczce dzieją się rzeczy, które są nie przyzwoite. Bo jeżeli posłowie zachowują się nieprzyzwoicie, grzebią w cudzych rzeczach, to czego wymagać od reszty?
— zapytał dziennikarz.
Oni trochę przypominają gang Olsena
— dodał gość TVP Info.
Na pytanie, czy ukaranie posłów blokujących salę obrad Sejmu, nie byłoby kolejnym paliwem dla opozycji, Gadowski odpowiedział:
Tak przewrotnie interpretuje się każde działanie ze strony rządu i większości parlamentarnej.
Publicysta podkreślił, że rządzący nie powinni reagować zbyt stanowczo na wszelkie zaczepki ze strony opozycji.
Zwykle jestem radykalny, ale tutaj doradzałbym spokój i nawet niekorzystanie z prerogatyw prawnych, ale oczekiwanie na to, co stanie się dalej
— wyjaśnił.
Z każdym dniem ta grupa, która bezprawnie okupuje salę posiedzeń Sejmu, traci. Ludzie widzą, że chodzi o awanturę dla samej awantury. Oczywiście zdarzają się jeszcze dobrzy doradcy, mediatorzy, tacy jak PSL, które dzisiaj złożyło szumnie deklarację rozwiązania kryzysu polegającą na tym, że włamywacz włamie się nam do domu, to oddamy mu pokój i wtedy się jakoś dogadamy
— powiedział Witold Gadowski.
źródło: wpolityce.pl
fot: youtube
















