Jarosław Szarek, prezes IPN, o sprawie TW „Bolka”: „Wszystko zależy od Lecha Wałęsy i jego sumienia. Klucz do rozwiązania tej sprawy leży po jego stronie”

fot:youtube

To nie jest niszczenie polskiej historii, tylko dążenie do prawdy. Istotą „Solidarności” była niezgoda na kłamstwo i dzisiaj tę misję realizuje instytut Pamięci Narodowej

— mówił prezes IPN Jarosław Szarek w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP.

Pytany o to czy możemy powiedzieć, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o psuedonimie „Bolek”, powiedział:

Dzisiaj możemy to powiedzieć, z tym że IPN ma tę pewność już do 2008 roku, gdy ukazała się książka „SB a Lech Wałęsa” autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Decyzja o wydaniu tej książki była osobistą decyzją śp. prof. Janusza Kurtyki. Obaj autorzy jak i prof. Kurtyka zapłacili za to osobistą cenę. Nie było kalumnii i epitetu, których by na nich nie wylano

— mówił prezes IPN.

Prof. Szarek odniósł się też do dzisiejszej wypowiedzi Grzegorza Schetyny, jak i do jego wcześniejszych deklaracji ws. IPN. Schetyna mówił m.in. o niszczeniu polskiej historii.

Pan przewodniczący Schetyna nie pierwszy raz tak mówi. Wzywał już do rozwiązania IPN. Tych, którzy głosili takie tezy dziś już nie ma w parlamencie. Polska historia jest tak bogata i ma tak wielu bohaterów, że nie zostanie zniszczona

— powiedział.

To nie jest niszczenie polskiej historii, tylko dążenie do prawdy. Istotą „Solidarności” była niezgoda na kłamstwo i dzisiaj tę misję realizuje instytut Pamięci Narodowej

— dodał.

Szef IPN tłumaczył też dlaczego tak długo musieliśmy czekać na analizę grafologiczną teczki TW „Bolka”.

Tak wiele było materiałów. Były materiały z teczki pracy i materiał porównawczy.

Szarek wspomniał o 42 donosach autorstwa TW „Bolka”.

Każde słowo zostało poddane analizie

— zapewnił prezes IPN.

Podpisy na dokumentach porównywano m.in. z prawem jazdy Wałęsy oraz dokumentami z okresu jego pracy w Stoczni Gdańskiej.

Lech Wałęsa ma prawo do obrony. Od lat gdy pojawia się ta kwestia, jego wersji były dziesiątki. Wiarygodność Lecha Wałęsy jest ograniczona. To smutne, że człowiek, który był laureatem Nagrody Nobla i liderem wielkiego ruchu tak zniszczył swój autorytet

— powiedział Szarek i jeszcze raz zapewnił, że:

Możemy być pewni ekspertyzy.

Co dalej ze sprawą Lecha Wałęsy? Jego pełnomocnicy zapowiadają dalszą walkę o dobre imię byłego prezydenta.

Myślę, że ta dyskusja będzie się dalej toczyć i nie zostanie zamknięta, ponieważ Lech Wałęsa był przez wiele lat symbolem. Emocje związane z tą postacią nadal będą silne. Wszystko zależy od Lecha Wałęsy i jego sumienia. Klucz do rozwiązania tej sprawy leży po stronie Lecha Wałęsy

— powiedział Szarek.

Lech Wałęsa przez lata w niewybrednych słowach wypowiadał się na temat osób, które oskarżały go o przeszłość agenturalną. Zdaniem prof. Szarka:

Ten dzień, ta opinia grafologów pokazuje, że racja moralna była po stronie tych osób

— stwierdził.

I przypomniał kampanię nienawiści wobec takich osób jak Piotr Gontarczyk, Sławomir Cenckiewicz czy śp. Janusz Kurtyka.

Mówił również o kontrowersjach wokół działalności Wałęsy w latach 90.

Lata 90 to już nie jest okres ustawowy, którym zajmuje się IPN. Ale te pytania są jak najbardziej uprawnione i będą się pojawiać

— powiedział.

Zapewnił też, że publikacja dokumentów i opinia grafologów nie jest żadnym linczem na Wałęsie.

To na pewno nie jest lincz. Jak każda osoba historyczna Lech Wałęsa będzie podlegał ocenom. Dla jednych będzie bohaterem, dla innych agentem bezpieki. Ani jedna, ani druga odpowiedź nie pokazuje całego Lecha Wałęsy

— zapewnił prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ