Jest wielki w zdobywaniu władzy i mały w robieniu dobrego użytku dla kraju z tej władzy. Nie ma oporów w walce o władzę i własną pozycję. Jednocześnie kiedy tę władzę ma, niszczy wszystko wokół siebie
— stwierdził na antenie Radia TOK FM Andrzej Celiński, broniąc histerycznie Lecha Wałęsy i atakując PiS.
Odwracając wartości, Celiński określa dochodzenie do prawdy ws. współpracy Wałęsy z bezpieką jako „wyrywanie pamięci” i „świństwa”. Mówiąc o wydobywaniu z ludzi dobra, sam jednocześnie Jarosława Kaczyńskiego nazywa „mistrzem zła”.
Najpoważniej mówiąc służy to temu, żeby Polakom wyrwać ich pamięć i ich język
— ocenił Celiński.
Żeby te świństwa, które robi Prawo i Sprawiedliwość, opierając politykę na najgorszych cechach człowieka w wielkim narodzie, wielkim społeczeństwie…
— mówił.
Biorąc w obronę Lecha Wałęsę, przekonuje że przecież każdy jest skomplikowany i należy z niego wydobywać dobro, a nie zło.
Bo cały problem polega na tym, że jak wiadomo człowiek jest skomplikowany. Każdy człowiek. (…) Ma w sobie wielkość i ma w sobie małość
— powiedział.
I cała sztuka współczesnej Europy (…) polega na tym, ażeby wydobywać z ludzi raczej to, co dobre aniżeli to, co złe w polityce
— dodał.
Celiński, który mówi o wydobywaniu dobra, jednocześnie sam atakuje brutalnymi słowami prezesa PiS.
Jarosław Kaczyński jest mistrzem zła, mistrzem wydobywania z ludzi zła. Ażeby nawieźć ten grunt, zmienia historię
— dodał były opozycjonista, który potwierdzanie faktów na temat Wałęsy nazywa „zmienianiem historii”.
W tym kontekście nie zaskakuje pytanie prowadzącego program, który w ignorancki sposób zastanawia się „dlaczego Wałęsa jest dla niego takim strasznym problemem”? Jak dodaje, to przecież już emeryt.
Celiński odpowiada w podobnym, co wcześniej, tonie:
Dlatego, że nie jest Wałęsą. Jest wielki w zdobywaniu władzy i mały w robieniu dobrego użytku dla kraju z tej władzy. Nie ma oporów w walce o władzę i własną pozycję. Jednocześnie kiedy tę władzę ma, niszczy wszystko wokół siebie
— stwierdził.
źródło: wpolityce.pl

















Widać to po panu Celińskim, tego zła wychodzi z niego dużo. Ta umiejętność Kaczyńskiego przyniesie paradoksalnie wielu ludziom korzyści, takie wydobyte z człowieka zło uzmysłowi również Celińskiemu, że w głębi jest podłym i zakłamanym oszołomem.
przecież wierzyc sie niechce!!!!!…..za chwilę to kaźdego przestepcę bedziemy osàdzać tylko z tego co dobrego zrobił!!!!!a o tym co źle to zapomnimy!!!!!!nieeee to jest chore!!!!Oderwani ludzie od rzeczywistosci!!!Robia wszystko żeby uniknąć odpowiedzialnosci!!!!
Bo cały problem polegał na tym żeby nie dopuścić do lustracji żeby naród jak najmniej wiedział kto nami tak naprawdę rządzi