Janicki tworzy własną martyrologię? “Apeluję do tych hejterów prawicowych: atakujcie mnie, a nie moją matkę i rodzinę, ojca

fot: youtube

Minister Błaszczak pomylił nazwiska. Pomylił nazwiska Janicki z Pawlikowskim. Płk Pawlikowski rządził 13 miesięcy w latach 2006-2007 i ja po nim sprzątałem, teraz rządził również 13 miesięcy i minister Błaszczak będzie miał duży problem z posprzątaniem po nim

— grzmiał w „Faktach po Faktach” (TVN24) były szef BOR, gen. Marian Janicki.

Rozmówca Justyny Pochanke nie omieszkał również z fantazją opowiedzieć, czego by to nie zrobił, gdyby znalazł się za kierownicą limuzyny rządowej.

Też jeździłem opancerzonym samochodem. Zachowałbym się inaczej. (…) Nie wiem, jaka była prędkość. (…) Poziom zniszczeń jest ogromny. Niestety 3 tony i 600 kg… Odbiłbym ten samochód w prawo, zepchnąłbym go na pobocze i pojechał na wprost

— twierdził Janicki.

Były szef BOR odniósł się również do swojego awansu na stopień generalski.

Nie dostałem generała za Smoleńsk, panie ministrze Błaszczak, ale za 25 lat pracy bez jakiegokolwiek uszczerbku w tej służbie. Nienagannej pracy! Panie ministrze, proszę mnie nie szkalować. Apeluję do tych hejterów prawicowych: atakujcie mnie, a nie moją matkę i rodzinę, ojca, który od 20 lat nie żyje

— grzmiał gość TVN24.

Problem w tym, że mało kogo obchodzi postać gen. Janickiego, ale działania (a raczej ich brak) z jego strony w kontekście katastrofy smoleńskiej.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ