– Życie pokaże, czy obawy są uzasadnione. Podkreślam, że nie byłem entuzjastą porozumienia. Wyrażałem głośno wątpliwości, jako że polityka jest grą zespołową nie głosowałem przeciw porozumieniu. Wiem, że w całej Unii Europejskiej ponoć ma nastąpić strata 200 tysięcy miejsc pracy. Czy odbije się to na Polsce? Zobaczymy. Podobnie jak nie wiemy, czy ta liczba się sprawdzi. Przy ratyfikacji CETA opowie się raz jeszcze polski parlament. Jest też fakt polityki transatlantyckiej. W kwestii geopolityki – Kanada jest aktywnym członkiem NATO, kanadyjscy żołnierze będą stacjonować w jednym z krajów bałtyckich, to były argumenty dotyczące bezpieczeństwa i geopolityki. One mogły skłonić pewnych polityków prawicowych do głosowania za, albo do nie głosowania przeciw – dodaje gość programu.
Trump jest takim „czarnym Piotrusiem”
– Część amerykańskich korporacji jest również obecna w Kanadzie. Jeśli amerykańskie firmy, po zamrożeniu TTIP, traktatu między Unią a USA, jeżeli te firmy będą szukać pomostu do Europy, to oczywiście będą szukać przez Kanadę. To naturalne, że będą w ten sposób omijać tę zamrażarkę w postaci odrzucenia TTIP. Pamiętajmy, że to nie jest jeszcze meta. Przeciwnicy CETA mówili, że będą prowadzić dalsze działania. Gdy słuchałem przeciwników CETA, a przypominam, że nie jestem entuzjasta, gdy słyszałem, ze do jednego worka wrzucono CETA, rzekomy „faszyzm” jaki rodzi się w Europie i Donalda Trumpa, który jest takim „czarnym Piotrusiem, to zastanawiam się nad poziomem inteligencji tej obrony – zakończył Ryszard Czarnecki.
źródło; Telewizja Republika
















