Ewa Kopacz o kandydaturze Tuska: „Jestem pewna jego zwycięstwa, bo on zasługuje na to, po prostu”

To, że w tej chwili pan premier jest w Brukseli, nie znaczy wcale, że zapomniał o przyjaciołach. (…) Jak znam Donalda Tuska, to niewątpliwie jest pełen wdzięczności za wszystkie słowa poparcia i wpisy, które są na Twitterze i Facebooku – Polaków, którzy nie są w czynnej polityce

— mówiła w „Faktach po Faktach” (TVN24) Ewa Kopacz.

Jestem pewna jego zwycięstwa, bo on zasługuje na to, po prostu. Dla Polski, dla Europy zasługuje na to zwycięstwo i Europa zasługuje na to, żeby mieć takiego przewodniczącego RE

— rozpływała się w zachwytach była premier.

Tusk ma poparcie zdecydowanej większości krajów i na 90 proc. zostanie przewodniczącym RE na kolejną kadencję

— zapewniała.

Oczywiście nie mogło zabraknąć krytycznych słów pod adresem Jacka Saryusz-Wolskiego.

Jacek Saryusz-Wolski dał się trochę zmanipulować naczelnemu politykowi PiS. Jestem przekonana, że dzisiaj ta gra to nie tylko taki dyskurs i kłótnia polityczna, bo te są rzeczą normalną w Europie i na świecie. (…) Dzisiejsza debata i spór, który toczy się w Polsce, nie jest zwykłym sporem politycznym. To jest spór o naszą przyszłą demokrację i o naszą obecność w UE

— grzmiała Kopacz.

Tak naprawdę to nie jest tylko i wyłącznie chęć zastąpienia i zrobienia na złość Tuskowi, by powiedzieć: „no tak, osłabimy twoją pozycją, wystawiamy swojego kandydata”. Jeszcze na tyle brzydko to robią, że [wystawiają kandydaturę] człowieka, który do niedawna był w PO, ale chodzi o to, aby osłabić kandydaturę, żeby tylnymi drzwiami jednak powolutku wyprowadzać [Polskę] z UE. To niebezpieczne

— dodała.

Kandydatura Saryusz-Wolskiego jako zakamuflowana próba wyprowadzenia Polski z UE? Najwyraźniej była premier naczytała się za dużo political ficition… Zaskoczenie może również budzić przekonanie Ewy Kopacz co do zwycięstwa Tuska. Powinna pamiętać, że już jeden kandydat PO na ważne stanowisko również był przeświadczony o swoim triumfie przed rozstrzygnięciem. Jak to się skończyło – doskonale wiemy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ