Jarosław Kaczyński o radości opozycji z przegranej Polski: „Wpisuje się to wszystko w tradycję zdrady narodowej”

jaroslaw kacz2.jpg

Tusk popierał takie inicjatywy, które w oczywisty sposób były sprzeczne z polskimi interesami

– mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości tłumaczy, że Tusk miał zgodzić się na kary dla państw członkowskich, które nie zgodzą się na przyjęcie uchodźców.

To jest łącznie 3 mld euro, które mielibyśmy płacić w gruncie rzeczy za nic

– stwierdza prezes PiS.

Kaczyński mówi też o opozycji, która cieszy się z porażki Polski na arenie międzynarodowej. Przedstawiciele tzw. opozycji totalnej wciąż epatują wynikiem 27 do 1.

To jest sukces, który tak naprawdę ich po prostu kompromituje, bo przecież ten „jeden” to jest Polska, a 27 to inne kraje i wpisuje się to wszystko w bardzo niedobrą, trwającą co najmniej od XVII wieku, tradycję zdrady narodowej

– przekonuje Jarosław Kaczyński.

Jeżeli ktoś się tak bardzo podnieca tym, że Polska przegrała 27:1 – ciągle do telewizji politycy PO przychodzą i pokazują jakieś kartki – to oznacza głęboko tkwiące w tych ludziach psychiczne oderwanie się od własnego narodu i postawienie się po drugiej stronie

– dodaje.

**Prezes Prawa i Sprawiedliwości zwraca uwagę na problem „wsparcia” dla części opozycji ze strony zagranicy.

Można być w opozycji, tylko dobrze by było, żeby opozycja nie była wspierana z zewnątrz. Nas z zewnątrz nikt nie wspierał

—mówi.

Zdaniem Kaczyńskiego, Unia Europejska staje się zakładnikiem jednego państwa.

To, co się stało, jest wynikiem tego, że Unia została zdominowana przez jedno państwo. A właściwie przez jedną osobę. To jest sytuacja dla Wspólnoty groźna, mówiłem o tym w wywiadach, także dla prasy niemieckiej

– stwierdza.

Odnosi się też do sprawy fałszywej informacji o swojej współpracy z Marine Le Pen, która ma szansę wygrać wybory prezydenckie we Francji.

Jeśli we Francji obywatele uwierzą, że to już koniec UE, to bardzo zwiększa szanse pani Le Pen, z którą nie mamy nic wspólnego, choć niektórzy usiłują nas wsadzić we wspólny sojusz. Rozmontowywanie Unii byłoby poważnym błędem

– przekonuje prezes PiS.

źródło:wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ