Macierewicz: Materiał dowodowy pokazuje, że rosyjscy kontrolerzy dążyli do katastrofy smoleńskiej. Jest też hipoteza, która mnie bardzo zaskoczyła

Macierewiczkula.jpg
Gościem Doroty Kani w „Koniec Systemu” był Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz.

Prokuratura Krajowa postawiła nowe zarzuty dla rosyjskich oficerów z wieży kontroli lotów, którzy pracowali w czasie katastrofy smoleńskiej. Najprawdopodobniej jednak, Rosjanie nie zostaną nawet przesłuchani, nie wspominając o postawieniu ich przed polskim sądem.

Polscy prokuratorzy na krótko przed 7. rocznicą katastrofy smoleńskiej poinformowali o zarzutach dla kontrolerów lotu na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku. Pawłowi Plusninowi i Wiktorowi Ryżence postawiono zarzut umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Trzeci oficer z wieży Nikołaj Krasnokutski, usłyszał zarzut pomocnictwa do sprowadzenia katastrofy.

ZARZUTY DLA ROSYJSKICH OFICERÓW

Materiał dowodowy zebrany przez zespół oraz Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, której przewodniczy dr. inż. Berczyński jest bardzo przekonywujący i pokazuje, że to było działanie świadome a kontrolerzy dążyli do spowodowania katastrofy. Tę tezę stawialiśmy w momencie, w którym zebrany materiał nie był tak obszerny a teraz doniesienia te i nasze przypuszczenia potwierdziły działania rosyjskich oficerów.

Padały też sformuowania, że kontrolerzy sprowadzali samolot do katastrofy chociaż majorowi Protasiukowi ostatecznie udało się z tej pułapki uciec i ostatecznie to nie to działanie doprowadziło do śmierci 96 osób. Gdyby nie sprowadzono samolotu tak nisko, wówczas dużo trudniej byłoby stworzyć całe zamieszanie, z którym mamy do czynienia. Trudniej bowiem wyjaśnić rozpad samolotu 150 metrów nad ziemią.

NAJNOWSZE DONIESIENIA PODKOMISJI

Podczas prezentacji przedstawimy efekty setek badań, symulacji, eksperymentów i prac, które zostały przeprowadzone w ciągu minionych miesięcy. Opinia publiczna zobaczy materiał i symulację lotu od jego początku do tragicznego końca we wszystkich jego fazach dokładnie przeanalizowanych oraz hipotezy, które zostały postawione przez specjalistów i ekspertów nie tylko z Polski ale również spoza kraju.

Jest pewna hipoteza czy przypuszczenie, które mnie bardzo zaskoczyło ale od dawna funkcjonowało wśród opinii publicznej ale które propaganda mająca uniemożliwić badanie tak dalece otorbiła, że w ogóle nie podejmowano jej analizy a już na pewno nie przypuszczano, że takie działanie mogło mieć miejsce. Szczegóły przedstawi dr Berczyński podczas prezentowania ustaleń podkomisji.

PUCZ MEDIALNY

Ludzie, którzy dokonują takiego działania, doskanale wiedzą, czego tak na prawdę się boją. Angażując tak niezwykłe środki i wielkie pokłady kłamstwa sądzą, że powtrzymają nas (tj. MON) od dążenia do prawdy. Nie powtrzymają.

SŁUŻBY SPECJALNE ZAWIODŁY

Wraca sprawa Służby Kontrwywiadu Wojskowego – rzeczywiście w jej obowiązkach jest nadzór nad 36. pułkiem lotnictwa specjalnego, to było w obowiązkach tej jednostki ale mam wrażenie, że tu odegrała dużą rolę także Służba Wywiadu. To istotny czynnik promujący zabiegi firmy, która odpowiedzialna była za nadzór nad remontem Tu-154M.

Nie składajmy wszystkiego tylko na jedną służbę, bo to był problem dużo szerszy i obarczanie jednej służby byłoby niestosowne i niesprawiedliwe. Poczekajmy na analizy i mareriał dowodowy aby postawić kolejne hipotezy.

RYSUJE SIĘ CAŁOŚĆ WYDARZEŃ

Jesteśmy dalej, niż w połowie drogi. Rysuje się już całość wydarzeń, które miały miejsce 10 kwietnia 2010 roku. Kształt hipotezy całosciowej, który zostanie przedstawiony opinii publicznej podczas najbliższego spotkania z komisją zajmującą się badaniem katastrofy wyjaśni wiele wątpliwości i rzuci nowe światło na sprawę.

Pozostaje oczywiście kwestia weryfikacji personalnych ale wydaje mi się, że materiał dowodowy został zanalizowany w sposób dokładny.

źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ