„To tandetna, dewocyjna propaganda”. Skandaliczne uwagi Niesiołowskiego, Mieszkowskiego i Mazguły o objawieniach fatimskich

Mieszkowski2.jpg

5 kwietnia w Sejmie obyła się gorąca dyskusja nad uchwałą ws. uczczenia 100. rocznicy objawień fatimskich.

Obchody stulecia objawień fatimskich to nie tylko wspomnienie historyczne, ale okazja do głoszenia wezwania Matki Bożej

—mówili posłowie PiS.

Sam temat objawień fatimskich wywoła wściekły i agresywny atak posłów totalnej opozycji i zaprzyjaźnionego z nią Adama Mazguły.

Według Krzysztofa Mieszkowskiego z Nowoczesnej, proponowana uchwała łamie art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, w którym jest mowa, że władze Rzeczpospolitej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

Uchwała narusza też art. 1 Konkordatu – dodał, cytując zapis artykułu z umowy między Rzeczpospolitą a Stolicą Apostolską o tym, że „Państwo i Kościół katolicki są — każde w swej dziedzinie — niezależne i autonomiczne (…)

—mówił i zaczął swój „właściwy” wywód:

Nie mam nic przeciwko czczeniu przez katolików w kościołach nietypowych zdarzeń meteorologicznych i przypisywaniu im religijnego znaczenia. Wszak kultura chrześcijańska jest jednym z istotnych elementów tożsamości europejskiej, także mojej, zaraz obok tradycji antycznej czy oświeceniowego racjonalizmu. Nie możemy jednak dawać zgody na stosowanie przemocy symbolicznej wobec idei państwa neutralnego światopoglądowo i podporządkowywanie Polaków paradygmatowi jednej religii

—mówił pokpiwając z wierzących.

Pragnę w tym miejscu zapytać, czy posłowie wnioskodawcy usiłowali chociaż przez chwilę zrozumieć uczucia agnostyków, ateistów, przedstawicieli innych religii?

—stwierdził i opowiadał o losie uchodźców, którym powinien zająć się Sejm.

Zarzucał, że posłowie PiS nie pochylają się tez nad losem agnostyków, ateistów itd…

do sejmowej dyskusji odniósł się też żołdak Jaruzelskiego – czyli były wojskowy Adam Mazguła.

Sejm przygotowuje uchwałę o objawieniach fatimskich. Następne posiedzenie Sejmu RP zajmie się pewnie potępieniem wiatru, bo przynosi burzę. Inny wariant, to jak zaproponowała Elwira Borowiec, potępienie wilka z czerwonego kapturka. Następna kompletna kompromitacja paranoików PiS i Kukiz15! Ci ludzie naprawdę dają dowód, na psychiczne zbiorowe zniewolenie i zwykłe matolstwo. Trzeba im w końcu powiedzieć, że ziemia jest okrągła. I to nie jest śmieszne

—napisał i stwierdził, że jest to upadek państwa.

Stefan Niesiołowski w równie skandalicznych słowach mówił o rocznicy objawień fatimskich.

To dewocyjna, absurdalna ustawa. Nie walczyli ludzie z komunizmem o to, żeby dzisiaj za uprawianie takiej taniej, tandetnej, niesmacznej, dewocyjnej propagandy otrzymywać korzyści materialne. A do tego to się sprowadza. Państwu pomyliły się sale katechetyczne i kaplice z parlamentem.

Co stało się powodem do tak haniebnych uwag.

Anna Sobecka mówiła:

Wyrazem obecnego kryzysu wiary w Europie jest upadek moralny wyrażający się w braku poszanowania życia, eutanazji, pladze rozwodów, narkomanii itd… Odrzucanie chrześcijańskiego systemu wartości prowadzi zawsze do zabójczego totalitaryzmu władzy, a ostatecznie do samozniszczenia

Barbara Bubula w imieniu klubu PiS przypomniała, że w czasach komunizmu wielotysięczne i systematyczne uczestnictwo w nabożeństwach fatimskich stworzyło mocny fundament pod wolnościową i solidarnościową tożsamość Polaków, czego ona sama doświadczyła w rodzinnych nowohuckich Bieńczycach. Także w rocznicę pierwszego objawienia – mówiła – 13 maja 1982 kilkadziesiąt metrów od tamtejszego kościoła zastrzelony został przez esbeka szkolny kolega posłanki Bogdan Włosik.

To, że możemy i powinniśmy modlić się za siebie nawzajem, ale także za tych, którzy są naszymi nieprzyjaciółmi, stanowi szczególne przesłanie Fatimy

—powiedziała Bubula.

Tym słowom ani dewocji, oni przemocy wobec niewierzących zarzucić nie można.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ