Bartosz Józwiak (Kukiz15′): Obserwujemy ewolucję Beaty Szydło – w kierunku pełnej dojrzałości politycznej

fot: youtube

Dzieje się jedynie to, że PO tonie i nie może znaleźć żadnego punktu zaczepienia merytorycznego, brakuje im kompletnie merytoryki

— stwierdził po sejmowej debacie nad wnioskiem o wotum nieufności poseł Kukiz 15’ Bartosz Józwiak w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Wotum nieufności wobec rządu to przywilej opozycji, ale czy widzi pan jakieś przesłanki do zgłoszenia go w obecnej sytuacji politycznej?

Bartosz Józwiak, Kukiz ’15: Istnieje prawo opozycji do zgłaszania wniosków o odwołanie rządu, ale muszę zgodzić się z panią premier, że to jest największe działo, które wytacza się w momencie, w którym dzieją się sprawy bardzo dramatyczne dla kraju i istnieje wyraźna potrzeba zmiany ekipy rządzącej. Tego typu amunicję powinno się wyciągać w sytuacjach, w których są jakiekolwiek minimalne szanse na zwycięstwo, tu było wiadomo od początku, że takich szans nie ma.

Trudno wygrać z matematyką sejmową.

Tak, a poza tym nie ma potrzeby odwołania rządu. Nie dochodzi do żadnych dramatycznych wydarzeń w państwie, wszystkie wskaźniki i oceny pokazują, że chyba idziemy w zdecydowanie lepszym kierunku niż dotychczas podążaliśmy. Klub Kukiz ’15 ma szereg uwag co do tempa niektórych zmian, nie można jednak zaprzeczyć, że kierunek wreszcie się odwrócił i jest bardziej pro polski.

Klub Kukiz ‘15 głosował przeciw odwołaniu rządu.

Swoje uwagi wobec rządu zgłosiliśmy, dyscypliny klubowej w głosowaniu nie było.

Z wypowiedzi polityków Platformy, nie tylko na dzisiejszej debacie wynika, że jednak w Polsce źle się dzieje.

Dzieje się jedynie to, że PO tonie i nie może znaleźć żadnego punktu zaczepienia merytorycznego, brakuje im kompletnie merytoryki.

Czyli Grzegorz Schetyna pana nie przekonał swoim ponad godzinnym wystąpieniem?

Absolutnie nie, tym bardziej, że podawał wiele nieprawd.

Jakich?

Część argumentów przedstawianych odnośnie niektórych ministrów, o zagrożeniach demokracji, o wychodzeniu z Unii. To są ewidentne fikcje. Przecież Polska była, jest i będzie w Europie, bo tak jest położona geograficznie. Cieszę się, że wreszcie Polska ma zdecydowanie bardziej istotny głos w Europie niż miała dotychczas.

Myśli pan, że Paweł Kukiz rozwiał obawy Grzegorza Schetyny o wypychaniu Polski z Europy przez PiS?

Paweł Kukiz świetnie wypunktował wypowiedź Grzegorza Schetyny. Powiedział do PO, że my też lubimy Europę, mamy do niej pewien sentyment i chcemy w niej działać, ale rozumiemy różnicę między miłością, partnerstwem a prostytucją. Platforma tej różnicy nie rozumie i ewidentnie zdaje się uprawiać ten nieszczęsny, najstarszy zawód świata w stosunku do Europy. Niestety, to nie jest polityka podmiotowa. To, co dzisiaj obserwujemy w Sejmie to kolejne zmarnowanie pieniędzy podatników, nie o odwołaniu rządu powinniśmy dziś rozmawiać, nie na to powinniśmy dziś marnować pół dnia pracy Sejmu. Zdecydowaliśmy, że nie weźmiemy udziału w głosowaniu, bo szkoda czasu i pieniędzy.

Co pan sądzi o wystąpieniu pani premier?

Z dużym zainteresowaniem wysłuchałem wystąpienia pani premier. Nie było w niej tego automatyzmu i powielania argumentów, po raz pierwszy pokazała się nutka agresji wobec opozycji. Trochę pani premier nawet podnosiła głos, to jest słuszne, myślę, że obserwujemy ewolucję na rzecz pełnej dojrzałości politycznej. To wystąpienie oceniam na plus dla pani premier.

źródło:wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ