Wśród Polaków wyłoniły się dwa obozy, dwa plemiona, zarówno wśród sympatyków obozu rządzącego i opozycji są osoby, które czują potrzebę okazywania nienawiści, widać to w reakcjach w necie i na manifestacjach. To c widzimy na ulicach jest ważniejsze, bo w necie nie wiemy, czy to student – płatny troll czy troll pracujący dla korporacji, obcego państwa czy bot piszący zaprogramowane wypowiedzi
— powiedział w programie „Cztery strony” (TVP Info) doradca prezydenta Andrzeja Dudy, prof. Andrzej Zybertowicz.
Problem nienawiści w polskim społeczeństwie istnieje
— zaznaczył socjolog.
Prof. Zybertowicz zwrócił uwagę na nagłośnienia działań marginesu, naciski polityczno-medialne, a także działanie sił zewnętrznych.
Dlaczego te mury nienawiści potrafiły tak okrzepnąć? Dlaczego rozsądni ludzie nie potrafią się dogadywać. Ta sytuacja medialna, w której łatwo jest nagłośnić najdziwaczniejsze zachowania, że opinia publiczna traci poczucie, co jest szokującym wybrykiem, a co jest normą
— zauważył gość programu „Cztery strony”.
Myślę, ze wzywanie przez Obywateli RP do zakłócania miesięcznic smoleńskich czy zakłócanie przez środowiska KOD-owskie miejsc pochówku to zachowania, które powinny być traktowane jako coś wstydliwego i marginalnego, a są traktowane jako forma happeningu
— podkreślił prof. Andrzej Zybertowicz.
To degraduje społeczną wrażliwość
— dodał.
Mamy do czynienia z zachowaniami, które łamią pewne normy kulturowe, co w świecie mediów przynosi premię w postaci bycia celebrytą
— zauważył prezydencki doradca.
Wystarczy wrzucać memy na media społecznościowe, wystarczy wynająć armie trolli (…), żeby wywierać wpływ na myślenie wielkich grup ludzi
— powiedział Zybertowicz.
Gość TVP Info odniósł się do zeznań, jakie składał przed sądem Radosław Sikorski w związku z 10 kwietnia 2010 roku.
To strategia Radosława Sikorskiego, żeby udawać, że się nie miało swojej roli w tym, co się działo. A to MSZ przez niego kierowane powinno pośredniczyć w kontaktach Arabskiego z Rosją. Stasiak wystosował stosowne pismo do Sikorskiego, które Sikorski oznaczył jako przeczytane i z dużym opóźnieniem przekazał Rosjanom co do wizyty prezydenta, próbował ingerować w plan wizyty. Jego działania nie polegały na tym, na czym powinny polegać, że minister współpracuje z głową państwa
— podkreślił prof. Zybertowicz.
W sprawa międzynarodowych odpowiedzialność spoczywa na szefie dyplomacji
— dodał.
Doradca prezydenta Dudy skomentował też ustalenia podkomisji smoleńskiej pod kierownictwem Wacława Berczyńskiego.
Wczorajszy film pokazał, jak wiele pracy wykonano, ale wiele pracy jeszcze przed komisją
— stwierdził.
Nie wiem, czy dojdzie do debaty, czy strona byłej ekipy rządowej będzie miała odwagę wziąć w niej udział, ale zachęcałbym, by jako obserwatorzy wzięli udział eksperci zagraniczni, bo to zwiększyłoby wiarygodność takiej debaty
— powiedział prof. Andrzej Zybertowicz.
źródło:wpolityce.pl
















