Biedroń odcina się od marszu Platformy: „Dlaczego miałbym iść ramię w ramię z tymi, dla których demokracja jest tylko fasadowa?”

Biedroń.jpg
fot. youtube.com

Dlaczego miałbym iść ramię w ramię z tymi, dla których demokracja jest tylko fasadowa?

– powiedział Robert Biedroń, prezydent Słupska w programie „Kropka nad i” na antenie TVN24.

Bedroń komentował też słowa Andrzeja Dudy z wywiadu dla TVP Historia.

Na naszych oczach odbywa się spektakl samounicestwienia prezydenta Andrzeja Dudy. Gdyby miał odrobinę dobrej woli, to mógłby wybić się na pewną niezależność, którą daje mandat prezydenta Rzeczpospolitej

– stwierdził.

Każdy ma scenariusz na życie. Mam wrażenie, że scenariusza na prezydenturę Andrzej Dudy nie pisze on sam

– dodał.

Odnosząc się do plotek, że to on będzie startował do wyścigu o fotel prezydenta, powiedział:

To nie musi być Robert Biedroń. Tu chodzi o wartości. Potrzebny jest ktoś kto będzie autentyczny, będzie miał pewne wartości. Nie chodzi o mesjasza na białym koniu.

W sprawie marszu ONR w Warszawie Biedroń widzi winę po stronie prezydent Warszawy.

To jest coś co powinno Hannie Gronkiewicz-Waltz dać dużo do myślenia. Gdybym był w jej sytuacji nie mógłbym po tym spokojnie spać

– stwierdził.

To sprawa, która może zaważyć na przyszłości Platformy w Warszawie. W Warszawie jest wiele osób wrażliwych na przeszłość, na historię Warszaw. W mieście Powstańców Warszawskich tego typu sceny są gorszące

– dodał.

Prezydent Warszawy domaga się delegalizacji ONR. Zdaniem Biedronia, jej partia mogła to zrobić wcześniej.

PO miała 8 lat, by zdelegalizować ONR. Współodpowiedzialność za to, że ONR chodzi po ulicach Warszawy ponosi cała współrządząca dotąd klasa polityczna

– powiedział prezydent Słupska.

Platforma 6 maja organizuje tzw. Marsz wolności. Biedroń zapowiedział, że nie weźmie w nim udziału.

Nie wybieram się na ten marsz, bo mam pewien problem, szczególnie z Platformą Obywatelską. Pamiętam kiedy PO rządziła, to miała szansę, by pewne sprawy związane z ochraniaczami przed destrukcją zostały wdrożone

– mówił.

Biedroń nie ufa Platformie. Przypomina głosowanie w Parlamencie Europejskim.

Ostatnie głosowanie w Parlamencie Europejskim jeśli chodzi o równouprawnienie kobiet i mężczyzn, czy mniejszości, dowiodło, że Platforma Obywatelska wcale nie jest tak demokratyczna. Zresztą nadal jest w EPP z europarlamentarzystami Orbana. Tu się nic nie zmieniło. Dlaczego miałbym iść ramię w ramię z tymi, dla których demokracja jest tylko fasadowa?

– powiedział.

Gdy Monika Olejnik powiedział, że PO walczy o Trybunał Konstytucyjny, Biedroń odpowiedział:

A kto rozpoczął demontaż Trybunału Konstytucyjnego. To za rządów PO, gdy miała większość w parlamencie, dokonano tego gorszącego, niedemokratycznego, niezgodnego z procedurami wyboru sędziów Trybunału.

Mówiąc o Andrzeju Dudzie wspomniał śp. Lecha Kaczyńskiego. Jego zdaniem, był to mąż stanu.

Powinien brać przykład nie z pomników Lecha Kaczyńskiego, ale z ideałów Lecha Kaczyńskiego. Lech Kaczyński, co by o nim nie mówić, szukał concensusu, dobra wspólnego, był takim mężem stanu. Dzisiaj brakuje męża stanu na funkcji prezydenta Rzeczpospolitej.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ