Gadowski: Panie prezydencie Komorowski, przestań się pan spotykać z tymi wojskowymi trepami, którzy mieszają panu w głowie.

gadowski.jpg

Konstytucja z 1997 roku została uchwalona w szczycie potęgi SLD i Aleksandra Kwaśniewskiego. Można powiedzieć, że jest to konstytucja postkomunistyczna

– powiedział w swoim „Komentarzu Tygodnia” Witold Gadowski.

Obowiązująca konstytucja jest dosyć niespójnym dokumentem

– zauważył publicysta tygodnika „wSieci”.

Dziennikarz zwrócił uwagę, że w Polsce prezydenta wybiera się w wyborach powszechnych, a daje mu się uprawnienia jak w Niemczech, gdzie głowę państwa wybiera parlament.

To tak jakbyśmy słonia wsadzili w kostium myszki

– podkreślił Gadowski.

Każdy prezydent po ‘90 r., jaki by on nie był, a nie było to grono specjalnie zacne – wyjąwszy Lecha Kaczyńskiego – miota się po prostu, bo uprawnienia są sformułowane zdawkowo, a możliwości działania niezbyt wielkie

– stwierdził twórca kanału GadowskiTV na YouTube.

Publicysta odniósł się również do skandalicznych słów Bronisława Komorowskiego na temat prezydenta Andrzeja Dudy.

Panie Bronisławie Mario, o ile mnie pamięć nie myli, to przed panem jeszcze procesik ws. tzw. afery marszałkowej, w której oskarżonym i uniewinnionym był Wojciech Sumliński, a pan b. dziwnie zasłaniając się brakiem pamięci zeznawał w tej sprawie, zresztą był pan prekursorem całej masy zeznań, jakie pojawiły się przed komisją Amber Gold: Nie wiem, nie pamiętam, nie wiem…

– zwrócił się do byłego prezydenta Gadowski.

Dziennikarz śledczy przypomniał również o przyznaniu się przez Komorowskiego do ściągania na maturze.

I taki magister historii śmie nas pouczać na temat praworządności?

– zapytał.

Panie prezydencie Komorowski, po pierwsze – przestań się pan spotykać z tymi wojskowymi trepami, którzy mieszają panu w głowie i snują wizję powrotu do władzy i zamachów różnych. Po drugie – przeczytaj panie Bronisławie Mario „Kukunio” Komorowski, kilka książek, żeby się dobrze wysławiać. A po trzecie – wróć do podstawowych lekcji logiki

– zaapelował Witold Gadowski.

Reporter odniósł się też do działań rządzących.

Jeśli będzie zwlekać z rozliczeniem afer typu zakup Pendolino np. (…), to coraz bardziej bezczelni i ośmieleni staną się ci, o których Marszałek Piłsudski wypowiadał zdanie: „Bić…”.

– powiedział Gadowski.

Dziennikarz ponownie odniósł się do inicjatywy prezydenta ws. referendum dotyczącego konstytucji.

Ciekawy pomysł, p. prezydent wreszcie przedstawił jakąś inicjatywę. Bardzo wstrzemięźliwie jak na razie został przyjęty ten pomysł przez środowisko PiS. Oczywiście jazgotem przyjęty przez przedstawicieli opozycji. Warto by się zastanowić, czy nie nadszedł czas, by polską konstytucją lepiej napisać. Komu szkodzi nowa konstytucja, która będzie precyzyjna, dobra i krótsza niż ta, która jest obecnie?

– zapytał publicysta „wSieci”.

Oczywiście najmocniejszymi obrońcami starej konstytucji są środowiska prawnicze, bo one w tej konstytucji umocowane są najlepiej, bo w mętnej wodzie najlepiej łowi się ryby. Tam gdzie jest pole do interpretacji, trzeba interpretatorów, a kimże są interpretatorzy, jak nie środowiskami prawniczymi, które uzurpują sobie prawo do sprawowania jakiejś dziwnej władzy, władzy w interpretowani mętnych zapisów konstytucji. Pryz okazji konfliktu o TK wdzieliśmy, jak bardzo słaba jest ustawa zasadnicza

– zwrócił uwagę Witold Gadowski.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ