Piewca stanu wojennego i ludowego wojska polskiego oszalał. Z tęsknoty za czasami PRL, albo chociażby za władzą, która klepałaby go po głowie i zapraszała na państwowe uroczystości snuje swoje coraz bardziej szaleńcze wizje.
Mazguła opowiada o honorze, ale sam zachowuje się tak jakby nie miał z nim zbyt wiele wspólnego. Były wojskowy był na obchodach 3 maja a potem podzielił się swoimi chorymi urojeniami. Atakuje polskie władze, bo uczestniczyły w Mszy Świętej w intencji ojczyzny.
Władze naszego świeckiego państwa pobiegły gremialnie do kościoła, tego samego, który zniszczył zapisy Konstytucji 3 maja i przyczynił się do zmazania Polski z mapy Europy, za cenę podatku od dóbr kościelnych
—zaatakował absurdalnie i dodał:
Potem Prezydent mojego kraju ogłosił, że będzie zmieniał Konstytucję. Nie powiedział, na jaką. Nawet tego, po co ją zmieniać i co mu się w obecnej wersji nie podoba
—pisał na swoim profili na Facebooku.
Mazguła pozwolił sobie nawet na tak obrzydliwe uwagi jak ta:
Ci, którzy codziennie gwałcą Konstytucję RP, postanowili od rana świętować jej wcześniejszą wersję
—napisał i stwierdził, że prezydent rozpoczął konstytucyjne igrzyska.
Przypomnijmy, że Mazguła niedawno deklarował, że z polityki już się nie wycofa i będzie walczył o honor i konstytucję. Obrońca esbeków nie daje o sobie zapomnieć.
źródło: wpolityce.pl
















