Jadwiga Staniszkis o agresji Obywateli RP: „Nawet krytykując rządy PiSu nie należy tego robić w ten sposób i przy tej okazji”

Ci z opozycji, którzy używają haseł politycznych, nie szanując żałoby, są nie w porządku

— mówi prof. jadwiga Staniszkis w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Wczoraj na Krakowskim Przedmieściu doszło do bezpośredniej napaści na Adama Borowskiego, biorącego udział w miesięcznicy smoleńskiej. Zgromadzenie zakłócili Obywatele RP. Dziś opozycja w geście „Solidarności” z nimi przyszła do Sejmu z białymi różami? Jak Pani to ocenia?

Prof. Jadwiga Staniszkis: Ja akurat uważam, że należy uszanować ten żałobny marsz. To było niepotrzebne. Myślę, że Jarosław Kaczyński i inne osoby, które tam przychodzą, rzeczywiście przeżywają żałobę i należy ich zostawić w spokoju, a nie traktować jako kolejną polityczną okazję do ataku. Widziałam w telewizji transparenty atakujące sposób rządzenia PiSu. Ja też atakuję ten rząd, ale akurat tę sytuację zostawiłabym w spokoju.

Dlatego, tak jak mówi Jarosław Kaczyński, jak najszybciej powinien powstać pomnik, powinno się rozgęścić te uroczystości, żeby można było przyjść, spokojnie położyć kwiaty, zmienić rytm tych miesięcznic. Takie zakłócanie bardzo zaostrza sytuację. Ten podział społeczny jest nie do zaakceptowania. A ci z opozycji, którzy używają haseł politycznych w tej sytuacji, nie szanując żałoby, są nie w porządku. Nawet krytykując rządy PiSu, łamanie Konstytucji i szanując niezawisłość sądów, nie należy tego robić w ten sposób i przy tej okazji.

Do wczorajszego starcia niewątpliwie przyczyniła się właśnie decyzja sądu, który uchylił zakaz organizowania kontrmanifestacji w miejscu uroczystości…

Konflikt polityczny powoduje, że w działaniu sądu jest już nie tylko logika prawna ale też pokazanie własnej niezależności, sprzeciw. Bo jednak proponowany przez ministra sprawiedliwości stopień ingerencji w politykę kadrową sądów jest niedopuszczalny. Każdy resort zaczyna budować własne zaplecze. Myślę nie tylko o MON i ręcznym sterowaniu w sądach, ale też o tym co robi minister Gliński w teatrach. Akurat w sobotę jadę do Teatru Starego, gdzie pan Klata świetny reżyser i dyrektor został zdjęty…

Jemu się po prostu kończy kadencja i wybrano następcę…

Tak, ale nie został wybrany. A w komisji konkursowej zasiadali przedstawiciele ministerstwa. I myślę, że zdecydowały tutaj względy niemerytoryczne. Cały czas mamy do czynienia z zawłaszczaniem różnych obszarów przez politykę kadrową. To jest niedopuszczalne. To powoduje sprzeciw. I dlatego sądy wydają takie, a nie inne wyroki, żeby wykazać sprzeciw. Ale to jest skutek tego wyjściowego konfliktu.

Czyli pani zdaniem to PiS doprowadza do takiej agresji z jaką mieliśmy do czynienia wczoraj? PiS jest winny?

Ta agresja wczoraj… Akurat w tej wczorajszej sytuacji uważam, że nie powinno być kontrmanifestacji. Uważam że należało uszanować ten krótki odcinek pomiędzy Placem Zamkowym, a Pałacem Prezydenckim. Jest tyle innych okazji, by demonstrować.

A ta dzisiejsza demonstracja poparcia w Sejmie? Bo jednak posłowie PO przyszli z białymi różami nie bez powodu…

Ja bym tego nie eskalowała dalej. To już działa na tym poziomie emocji, że zaczyna być dwuznaczne. Należy krytykować rząd, łamanie prawa i konstytucji ale pewne sytuacje powinny być wyłączone. Również wjazd na Wawel w celu złożenia kwiatów na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich powiien zostać wyłączony z protestów. Zakłócanie tego jest nie w porządku…

źródło: wpolityce.p

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ