Leszek Miller bez owijania w bawełnę: „Europa w przyszłości zapłaci za mowę poprawności politycznej”

Leszek Miler.jpg

Europa powinna podjąć zdecydowane działania, których – według mnie – nie podejmie. Wielu ekspertów (…) mówiło wyraźnie: trzeba podjąć kilka zdecydowanych działań – po pierwsze deportować wszystkich, którzy są podejrzewani o związki z terroryzmem (…)

—przyznał były premier Leszek Miller, odnosząc się do działań, które powinny podjąć europejskie służby bezpieczeństwa po zamachu w Manchesterze.

Mówiąc o działaniach jakie powinny zostać podjęte, w celu uniknięcia przyszłych zamachów.

Trzeba podjąć kilka zdecydowanych działań. Po pierwsze deportować wszystkich, którzy są podejrzewani o związki z terroryzmem. Po drugie deportować radykalnych mułłów i pozamykać meczety, które są wylęgarnią dżihadu

—powiedział polityk lewicy.

**Wreszcie trzeba zlikwidować wszystkie enklawy, które są rządzone przez dżihadystów. Te enklawy, gdzie prawem jest szariat, a władzą meczet i gdzie siły porządkowe nie mają wstępu lub wstępują tam niechętnie. Pewnie te działania nie zostaną podjęte

—zaznaczył były premier i minister spraw wewnętrznych**

Co miałoby być powodem nie podjęcia takich działań?

Z uwagi na to, że w Europie przeważa pogląd, iż trzeba być bardzo poprawnym politycznie, nie można nikogo atakować prewencyjnie, że trzeba starać się, aby potencjalnych terrorystów asymilować

—mówił.

Różne dane wskazują, że wśród wracających z wojny na Bliskim Wschodzie (…) jest bardzo wielu zbrodniarzy, którzy powinni siedzieć w więzieniach, a nie przyjeżdżać do Europy i pobierać pieniądze z zasiłków społecznych

—dodał.

Odnosząc się do kryzysu migracyjnego podkreślił, że należy oddzielić prawdziwych uchodźców od imigrantów ekonomicznych.

Główny wysiłek powinien być skupiony na oddzieleniu ziaren od plew. Najlepiej byłoby, gdyby oferować przyjazd do krajów Unii Europejskiej tym, którzy są w autentycznych obozach, którzy są w naprawdę trudnej sytuacji. Pani premier mogłaby zapytać polskie gminy, ilu tych prawdziwych uchodźców mogą przyjąć

—stwierdził.

Leszek Miller powiedział też, że „Europa w przyszłości zapłaci za mowę poprawności politycznej”.

Kolejny raz usłyszeliśmy, że to, co się stało, to incydent terrorystyczny, a mówi się tak, żeby nie użyć słów, których powinno się użyć – „zamach terrorystyczny”. Służy to temu, żeby wypełnić przekonanie, że jak przedstawiciele państw nie będą mówili o mordercach, to nie będą dodatkowo prowokować tych, którzy w przyszłości mogą okazać się zbrodniarzami. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu

—podkreślił były lider SLD.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ