Czy on nie potrafi milczeć? Komorowski o ciałach ofiar 10/04: “Być może najlepiej było pochować wszystkich razem”. WIDEO

Komorowski nowy.png

Być może najlepiej by było pochować wszystkich razem. I nie analizować jaka część ciała należała do kogo. Przeciwko temu było Prawo i Sprawiedliwość

– tak sprawę pochówku ofiar katastrofy smoleńskiej skomentował Bronisław Komorowski na antenie telewizji Polsat.

 

Jeżeli myślą Państwo, że w jednym programie były prezydent nie będzie w stanie wypowiedzieć większej ilości niedorzecznych zdań, to niestety są Państwo w błędzie.

Okazuje się, że wszystko to… wina Prawa i Sprawiedliwości.

Wszyscy doskonale wiedzieli, że Rosjanie szukali ciał i składali wedle tego jak im się wydawało, że to pasuje – jeden fragment do drugiego. Tysiące błędów było, tylko o tym wszyscy wiedzieli. Ale kiedy Prawu i Sprawiedliwości zależało na uroczystych pogrzebach, to tego nie podnoszono

– tłumaczył Komorowski.

Porównał też sytuację do tej po Powstaniu Warszawskim, gdy nie było wiadomo gdzie leżą ciała Powstańców.

Co za różnica jest dzisiaj, że przychodzą na grób, który jest prawdopodobnie grobem innego kolegi, który zginął w tej samej akcji?

– pytał były prezydent.

Komorowski cały czas przekonywał, że najlepiej byłoby wrzucić wszystkie ciała do jednego grobu.

Tu nie było dobrego wyjścia. Nie jest rolą państwa, a szczególnie władzy państwowej, fundowanie tak gigantycznych przeciążeń i podpowiadanie tego, że tu należy wszystko sprawdzić, każdy kawałek. Po chrześcijańsku trzeba podejść – zginął, zginął w takiej samej sytuacji, to też jest człowiek. Należy się razem modlić. Najlepszym pomysłem był właśnie wspólny grób. Ale trzeba uszanować oczekiwania rodzin, że chciały mieć swoje groby

– powiedział.

Oskarżanie Ewy Kopacz to jest jakieś okrucieństwo

– stwierdził Komorowski.

Na absurdy Komorowskiego zareagował drugi gość programu – Leszek Miller. Były lider SLD mówił o szczególnym znaczeniu jaki osoby zmarłe mają w polskiej kulturze.

W naszej kulturze, w naszym obyczaju i w naszej religii, umarli zajmują szczególną pozycję. Tego się praktycznie nie spotyka poza Polską. Dlatego ta kwestia jest tak bolesna, tak trudna, zwłaszcza dal tych rodzin,. Oni naprawdę idąc na grób chcą mieć pewność, że tam jest ich ojciec, córka, matka


– powiedział były premier RP.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ