Kaleta o resecie reprywatyzacji: „Każda decyzja musi być odrębnie oceniana. Komisja Weryfikacyjna będzie badała również kolejne decyzje ratusza”

fot:youtube

Komisja weryfikacyjna będzie badała również kolejne decyzje ratusza. Będziemy również analizować ten problem tak, aby wobec naszych decyzji nie można było podnieść żadnych wątpliwości, jakie są obecnie podnoszone w stosunku do decyzji podejmowanych przez prezydent miasta stołecznego Warszawy. Aczkolwiek ta kwestia pokazuje, jak bardzo pobłażliwie i niezbyt dbając o majątek stołeczny, miasto traktowało orzecznictwo i dekret Bieruta

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl, Sebastian Kaleta członek Komisji Weryfikacyjnej.

wPolityce.pl: W poniedziałkowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” ukazał się artykuł o możliwym resecie reprywatyzacyjnym. Prof. Ewa Łętowska, która wypowiada się w tekście, przekonuje, że przy zwrotach reprywatyzacyjnych w Warszawie doszło do złamania art. 7 ust. 1 dekretu Bieruta. Zgodnie z przedstawionym przepisem decyzja o zwrocie powinna zostać podjęta, jeżeli wystąpią łącznie trzy przesłanki, tymczasem decyzje o zwrocie podejmowano, kiedy występowały dwie przesłanki. Pani profesor przekonuje, żeby zgodnie z art. 156 par. 1 punkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego stwierdzić nieważność decyzji. Co pan, o tym sądzi? Zgadza się pan z tą argumentacją?

Sebastian Kaleta: Kwestia posiadania jest nader skomplikowaną kwestią z uwagi na sprzeczne orzecznictwo. Na obecnym etapie prac komisji weryfikacyjnej będziemy chcieli szczegółowo opracować temat. Chcemy to zrobić tak, aby decyzje przez nas podejmowane, nie zawierały tego rodzaju wątpliwości, jakie pojawiają się przy decyzjach podejmowanych przez stołeczny ratusz. Niezależnie od wyniku tych analiz, sprawa jest dowodem na to, że władze Warszawy, jak i sądy sobie z kwestią reprywatyzacji nie poradziły, skoro dzisiaj powstają tak fundamentalne wątpliwości co do podejmowanych przez ratusz decyzji.

Gdyby komisja weryfikacyjna stwierdziła, że podczas wydawania decyzji reprywatyzacyjnych w Warszawie doszło nie tylko do nadużyć i nieprawidłowości, ale i błędów systemowych, czy w takiej sytuacji, wszystkie decyzje zwrotowe mogłoby być automatycznie unieważnione? Czy nie ma takiej możliwości?

Każda decyzja musi być odrębnie oceniana. Komisja weryfikacyjna będzie badała również kolejne decyzje ratusza. Będziemy również analizować ten problem tak, aby wobec naszych decyzji nie można było podnieść żadnych wątpliwości, jakie są obecnie podnoszone w stosunku do decyzji podejmowanych przez prezydent miasta stołecznego Warszawy. Aczkolwiek ta kwestia pokazuje, jak bardzo pobłażliwie i niezbyt dbając o majątek stołeczny, miasto traktowało orzecznictwo i dekret Bieruta. Można odnieść wrażenie, przysłuchując się różnym stwierdzeniom, szczególnie jednak analizując stanowisko prof. Łętowskiej, która jest dla przeciwników obozu rządzącego niekwestionowanym autorytetem, że decyzje zwrotowe powinny być gruntowniej badane. Podam bardzo prosty przykład – badając decyzję zwrotową podjętą przez ratusz, mamy do czynienia z bardzo lakonicznym wyjaśnieniem, które zajmuje trzy strony A4. Kwestie dotyczące nieruchomości są tam bardzo skrótowo są wyjaśnione.

Może da się tak krótko wszystko wyjaśnić?

Nie sądzę. Komisja weryfikacyjna, w której pracuję, każdą podjętą przez nas decyzję szczegółowo rozpisuje, wyjaśnia i argumentuje na kilkudziesięciu stronach. Jeżeli pojawiają się wątpliwości, staramy się je wnikliwie zdiagnozować i rozwiać wszelkie wątpliwości. Na pewno będziemy starali się te kwestie analizować w naszych decyzjach i rozstrzygać, jak powinny być zbadane przez organa powołane do wydawania orzeczeniach.

Pojawia się zarzut, że bardzo trudno jest stwierdzić posiadanie, szczególnie, kiedy miała to miejsce dawno temu. Zgadza się pan z tym?

Rzeczywiście nie jest to najłatwiejsze z perspektywy czasu. Jednak w archiwach zachowało się szereg dokumentów, szczególnie komisji, która pracowała nad odbudową Warszawy, pokazujących kto danym gruntem w dniu wejścia w życie dekretu Bieruta władał, kto pilnował nieruchomości, czy zniszczonej czy odbudowanej, w jaki sposób doszło do rozbiórki. Jak widać tego rodzaju dokumentu zachowały się, choć oczywiście nie mogę zapewnić, że do każdej sprawy da się precyzyjnie przyporządkować odpowiednie dokumenty.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ