Zieloni i Razem: We Wrocławiu planują na ślepo. My mamy oczy otwarte. Happening pod Wroclavią

materiały prasowe

Przedstawiciele Partii Zieloni i Partii Razem zgromadzili się przed galerią Wroclavia, by wyrazić swój sprzeciw wobec niewłaściwego planowania przestrzennego w mieście i nadmiaru handlu wielkopowierzchniowego. Działacze negatywnie oceniają także nowy dworzec autobusowy oraz infrastrukturę komunikacyjną wokół dworca.

– Od początku planowania tej inwestycji jesteśmy jej przeciwni. To, że stary dworzec PKS potrzebował przebudowy, nie ulega wątpliwości, ale nie tą drogą. Miasto całkowicie zniszczyło tę przestrzeń, dworzec autobusowy stanowi jedynie mały dodatek do galerii handlowej. Już w pierwszym etapie rada miejska popełniła błąd, oddając ten teren inwestorowi i dając mu całkowitą dowolność, nie stawiając przed nim żadnych oczekiwań i wymagań – wyjaśnia Paweł Pomian, przewodniczący Partii Zieloni we Wrocławiu.

Działacze w happeningu przewiązali swoje oczy przepaskami. – Bo chcemy zobaczyć, jak urzędnicy planują przestrzeń i komunikację. My mamy oczy otwarte i patrzymy przez pryzmat mieszkańców i mieszkanek, a nie dużych inwestorów – dodał Pomian.

We Wrocławiu działa już 18 dużych centrów handlowych o łącznej powierzchni 654 tys. mkw., nie wliczając w to Wroclavii.  – Wroclavia będzie największą galerią handlową. Pamiętajmy, że już od wielu lat Wrocław ma najwięcej powierzchni handlowej w przeliczeniu na jednego mieszkańca – podkreśla Wojciech Browarny z Partii Razem.

Małgorzata Tracz z Zielonych wyraża wątpliwość wprost: Czy nie mamy dość galerii handlowych w tym regionie? W pobliżu Wroclavii mamy: galerię Arkady – 650 metrów od planowanej Wroclavii, Renomę w zasięgu 1 km, SkyTower – 1,3 km, Galeria Dominikańska – 1,7 km, nawet do Pasażu Grunwaldzkiego mamy 3,2 km. Nie wspominając o planowanych pod handel częściach Dworca Głównego, które wciąż świecą pustkami. Galerie handlowe nie przynoszą zysków – ponoć tylko jedna z najstarszych galerii generuje zyski. Zamiast wspierać handel lokalny: warzywniaki, pasmanterie, pralnie czy szewców wciąż jako Wrocław wspieramy wielkie sieci handlowe, a w tym czasie handel osiedlowy zamiera. Lepiej zainwestować w małe lokalne firmy, np. dać im zniżki na wynajem miejskich lokali, pomóc z promocją działalności, niż w wielkokapitałowe galeriane przedsiębiorstwa.

– To duży problem, bo wielkie sklepy wypierają małych przedsiębiorców. Na dworcu kolejowym wciąż wiele lokali czeka na najemców. Nowa galeria skumuluje duży ruch w okolicach dworca, a tymczasem miasto nie zapewniło nawet komunikacji zbiorowej. Ulica Sucha miała być deptakiem, po którym jeździł tramwaj. Skończyło się na planach. Zlikwidowano też torowisko na ul. Dyrekcyjnej – dodaje Wojciech Browarny.

Działacze krytycznie wypowiadają się też o nowym dworcu autobusowym. – Na nowym dworcu jest jedynie 11 stanowisk odjazdowych. Przypomnijmy, że na starym dworcu tych stanowisk było 18. Na dworcu tymczasowym liczba zmniejszyła się do 14 i już było tłoczno. A na przykład w Łodzi na nowym dworcu są aż 24 takie stanowiska. Zlikwidowano też całkowicie parking dla autobusów, co jest absurdalnym pomysłem. Autobusy nim dojadą na czas, bo będą stać w korkach i parkować w dużym oddaleniu. W zamian zrobiono podziemny parking na 2400 samochodów, co jeszcze bardziej wzmoży ruch w centrum. Wrocław cofa się pod względem komunikacyjnym, magistrat nie myśli o przyszłości  – wylicza Paweł Pomian.

Zielonym i Razem nie podoba się też sposób planowania przestrzennego. – Wykorzystujemy każdy centymetr powierzchni na wielkopowierzchniową zabudowę. Nie myślimy o zieleni w mieście, odpowiedzialności za mieszkańców i mieszkanki, ich komfort i środowisko. To właśnie gruzem z budowy tej galerii zasypywano nielegalnie glinianki w Zachowicach w okolicy Parku Krajobrazowego – przypomina Pomian.

– Tak wygląda planowanie we Wrocławiu – planowanie na ślepo. Brakuje spójnej wizji miasta, koncepcji urbanistycznej. Większość inwestycji robiona jest pod inwestorów i deweloperów i ciężko się w takiej przestrzeni odnaleźć mieszkańcom i mieszkankom. A przecież miasto jest dla wszystkich. My mamy oczy otwarte – podsumowuje Wojciech Browarny.

Źródło: Partia Zieloni, Partia Razem

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj