Tomasz Lis wyznaje chyba zasadę, że dzień bez oskarżania PiS-u, to dzień stracony. W swojej wojence wykorzysta każde narzędzie. Cóż z tego, że robi to cynicznie i pomijając wszelkie fakty? Liczy się atak. Tak jest również w przypadku ostatniego wpisu o uchodźcach.
Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że stanowisko rządu ws. przyjmowania migrantów pozostaje niezmienne.
Na słowa szefa rządu zareagował – w znanym sobie stylu – Tomasz Lis.
Rechrystianizację Europy Morawiecki zaczął od pokazania środkowego palca papieżowi. Naród katolików nie będzie się zniżał do pomocy bliźnim
– napisał dziennikarz na Twiterze.
Widać, że gdy przychodzi potrzeba, Tomasz Lis przeobraża się w katolickiego eksperta, który najlepiej wie, co papież miał na myśli i co oznacza „pomoc bliźnim”. Szkoda, że nie dostrzega cynizmu w swoich słowach. Oskarżać o brak pomocy rząd, który jak mało który wspiera potrzebujących w Syrii, jest po prostu skandaliczne!
źródło: wpolityce.pl
















