R. Winnicki o Mszy św. w intencji ojczyzny i Marszu Poparcia dla Obrońców Granic: To jest moment, w którym Polacy bardzo jednoznacznie powinni pokazywać solidarność z żołnierzami, funkcjonariuszami broniącymi naszej granicy


Uważam, że to jest ten moment, w którym Polacy bardzo jednoznacznie powinni pokazywać solidarność z żołnierzami, funkcjonariuszami broniącymi naszej granicy. Oni narażają swoi życie, żebyśmy my i nasze granice były bezpieczne, a imigracyjna inwazja nie doszła do skutku. Zapraszamy wszystkich polskich patriotów niezależnie od tego, jakie mają poglądy, żeby tego dnia byli na Mszy świętej w kościele św. Rocha, aby przeszli z nami na Rynek Kościuszki i tam zamanifestowali poparcie dla tych wszystkich, którzy na granicy czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Szacunek dla munduru powinien szczególnie wybrzmieć w tych dniach-tygodniach, w których na granicy z Białorusią mają miejsce te dramatyczne wydarzenia – mówił Robert Winnicki, poseł Konfederacji, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

W najbliższą niedzielę w Białymstoku odbędzie się Msza święta w intencji ojczyzny, żołnierzy oraz funkcjonariuszy broniących granicy. Po Eucharystii odbędzie się z kolei Marsz Poparcia dla Obrońców Granic.

Na wydarzenie zaprasza Robert Winnicki, poseł Konfederacji.

– Uważam, że to jest ten moment, w którym Polacy bardzo jednoznacznie powinni pokazywać solidarność z żołnierzami, funkcjonariuszami broniącymi naszej granicy. Oni narażają swoi życie, żebyśmy my i nasze granice były bezpieczne, a imigracyjna inwazja nie doszła do skutku – mówił poseł.

– Zapraszamy wszystkich polskich patriotów niezależnie od tego, jakie mają poglądy, żeby tego dnia byli na Mszy świętej w kościele św. Rocha, aby przeszli z nami na Rynek Kościuszki i tam zamanifestowali poparcie dla tych wszystkich, którzy na granicy czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Szacunek dla munduru powinien szczególnie wybrzmieć w tych dniach-tygodniach, w których na granicy z Białorusią mają miejsce te dramatyczne wydarzenia – podkreślił Robert Winnicki.

Polityk odniósł się także do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

– Niestety mamy do czynienia z festiwalem oskarżeń pod adresem służb mundurowych. Mamy do czynienia z atakami, sytuacją, w której niektóre środowiska polityczne i medialne urządzają nagonkę na to, że państwo polskie stara się bronić swoich granic. Prawem człowieka nie jest nielegalne forsowanie granicy. Prawem człowieka nie jest obrzucanie granatami hukowymi służb mundurowych. Prawem człowieka nie jest agresywne zachowanie wobec tych, którzy bronią granic. Prawem wspólnoty narodowej i państwa polskiego jest to, żeby skutecznie bronić swoich granic. Mamy do czynienia z powtarzającymi się atakami. Pani Ochojska zaatakowała Straż Graniczną za to, że użyła armatek wodnych. To było tego samego dnia, kiedy kilkunastu funkcjonariuszy zostało rannych wskutek agresywnych działań imigrantów forsujących granice. Armatki wodne są najłagodniejszym środkiem, jaki w tej chwili może zostać użyty wobec rosnącej brutalizacji imigrantów inspirowanej przez służby białoruskie – powiedział poseł Robert Winnicki.

Swoją teorię co do sytuacji na granicy wygłosił dziś Janusz Korwin-Mikke.

– Nie jest to stanowisko Konfederacji. Pan Janusz sam od dawna powtarza, że Łukaszenka – zwłaszcza od ostatniego roku – jest całkowicie podporządkowany Moskwie. To jest prawda. Akcja na granicy nie działaby się bez udziału czynnika rosyjskiego. Moskwa dlatego pozwoliła Łukaszence na działania, ponieważ przy okazji rozgrywa swoją kartę gazową. Moskwa mnoży fronty i straszy Zachód, licząc, że wyjdzie – po uspokojeniu się sytuacji na granicy – z tego wszystkie obronną ręką w postaci realizacji swoich celów w polityce energetycznej – oznajmił poseł Konfederacji.

Reżim Alaksandra Łukaszenki poinformował dzisiaj o nieplanowanych pracach remontowych na odcinku rurociągu Unecha-Mozyr na Białorusi. Tłoczenie ropy naftowej do Polski i Niemiec może zostać utrudnione.

– Zakręcanie kurków z gazem i ropą naftową jest ostatecznym aktem desperacji Alaksandra Łukaszenki. W moim przekonaniu jest to sygnał świadczący o tym, że Łukaszenka przegrywa konfrontację na granicy. On się nie spodziewał, że nastąpi zdecydowany polski opór. On myślał, iż na granicy będą szaleć lewicowi aktywiści i posłowie Platformy Obywatelskiej. To nie nastąpiło, więc Łukaszenka nie może zrobić o wiele więcej. Na otwartą wojnę raczej nie będzie miał zgody Kremla, ponieważ Moskwa nie wydaje się być tym zainteresowana – podsumował Robert Winnicki, poseł Konfederacji.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ