Sama decyzja podjęta przez prezydenta Wrocławia o reprywatyzacji Śląska Wrocław jest słuszna. Na pewno skorzystają na niej wrocławianie, kibice, klub piłkarski i sam inwestor. Pan Ślak wydaje się być osobą poważną. Długotrwały proces sprzedaży będzie miał w końcu szczęśliwy finał, ale i w tej beczce miodu jest łyżka dziegciu.
Rok temu, a dokładniej w maju 2016r. prezydent Dutkiewicz zdecydował o objęciu 6 000 akcji WKS Śląska za 6 mln zł, czyli po 1000 zł za sztukę. Na samych tych akcjach w przeciągu 1 roku Wrocław poniósł ogromnych rozmiarów stratę w kwocie ponad 5 mln zł. Jestem ciekaw, jak do tej kwestii odnoszą się służby kontrolne Urzędu Miasta. Jestem, przekonany, że i wymiar sprawiedliwości powinien z urzędu zająć się wspomnianą kwestią – horrendalnymi stratami na tej jednej transakcji.
Obecnie Wrocław posiada 54 proc. udział w WKS Śląsk, za które otrzyma 3 mln zł od nowego inwestora.
Po odjęciu kosztów związanych z tą transakcją (pewnie to nie wszystko!):
- Wycena spółki „WKS Śląsk” S.A. – 50 tys. netto,
- Memorandum Informacyjne – 40 tys. netto,
- Doradztwo przy sprzedaży – 500 tys. netto,
otrzyma na czysto około 2,3 mln zł.
Warto przypomnieć, że parę lat temu Wrocławskie Konsorcjum Sportowe (czyli trzech wrocławskich biznesmenów ) objęło za 4 mln zł akcje Śląska, które teraz dają 46 proc. głosów. Wątpię, aby Panowie zamierzali tę swój udział odsprzedać taniej.
Także przy ogólnym aplauzie z pewnością ktoś, (czyli Gmina Wrocław) może czuć pewien niesmak. Kupić drogo, sprzedać tanio -każdy potrafi. Promocja na wrocławskie aktywa trwa!
Waldemar Bednarz (Kukiz’15)
















